Największe emocje wzbudziła sytuacja z 67. minuty, kiedy
Amad Diallo został powalony w polu karnym Bournemouth przez Adrien Trufferta. Sędzia Stuart Attwell nie dopatrzył się przewinienia, a sprawą zajął się VAR, ale uznał, że kontakt pomiędzy graczem Wisienek a Iworyjczykiem nie był wystarczający. Chwilę później gola na 1:1 zdobył Ryan Christie.
– Jesteśmy rozczarowani. Stworzyliśmy sobie wystarczająco dużo okazji w tym meczu. Mieliśmy szansę na 2:0. Dostaliśmy jeden rzut karny, ale nie drugi. A chodziło o to samo. Dwa razy byliśmy łapani za koszulkę. Sędzia w jednym przypadku pomylił się. Nie wiem, dlaczego nie dał drugiego karnego – stwierdził Carrick w rozmowie z
BBC Sport.
– To były dwie sytuacje na rzut karny. To ogromnie ważny moment w meczu, a zakończyło się chaosem. Nie rozumiem, jak możesz odgwizdać jeden rzut karny, a drugi nie. To szalone.
– To oczywista sprawa. Skoro odgwizdałeś jeden rzut karny, to czego nie ma drugiej jedenastki? Nie rozumiem, jak można tego nie zagwizdać. Później padł gol, a następnie widzieliśmy chaos. Byłem zadowolony z tego, jak po stracie zawodnika zarządzaliśmy meczem. To pozytyw. Ostatecznie takie spotkania można przegrać, więc trzeba brać punkt. Jesteśmy natomiast rozczarowani, że nie mamy trzech punktów.
Carrick pytany, czy odesłanie do szatni Harry’ego Maguire’a było zbyt surową decyzją, odpowiedział: – Być może. Zakończyło się to chaosem, więc mogło pójść w obie strony. Sędzia podjął taką, a nie inną decyzję. Wcześniej powinniśmy mieć rzut karny. Powinniśmy mieć dwie jedenastki i wtedy taka sytuacja nie miałaby miejsca.
– Szacunek dla Bournemouth za to jak grali. Pełen energii, pozytywny futbol. Musieliśmy długo grać w osłabieniu, a chłopcy, którzy weszli z ławki spisali się naprawdę dobrze. Jestem zachwycony, że dowieźliśmy ten wynik do końca. Ostatnie chwile mogły być trudne, ale dobrze sobie z nimi poradziliśmy.
Manchester United do ligowej rywalizacji wróci dopiero 13 kwietnia. Carrick pytany o długą przerwę przyznał: – Jest jak jest. To nie jest problem. Zawodnicy wyjeżdżają na zgrupowania reprezentacji. Czeka nas długa przerwa, ale będziemy gotowi na mecz z Leeds.