„Niczego nie próbuję ukrywać”. Carrick o kontuzji De Ligta

» 20 marca 2026, 09:11 - Autor: matheo - źródło: BBC Sport
Matthijs de Ligt z powodu kontuzji pleców wypadł z gry pod koniec listopada. Początkowo zakładano szybki powrót Holendra na boisko, ale uraz okazał się poważniejszy. Wciąż nie wiadomo, kiedy piłkarz będzie do dyspozycji Michaela Carricka.
„Niczego nie próbuję ukrywać”. Carrick o kontuzji De Ligta
» Matthijs de Ligt ostatni mecz w barwach Manchesteru United rozegrał w listopadzie ubiegłego roku | Fot. Press Focus
De Ligt do momentu doznania urazu był regularnie pojawiał się w wyjściowym składzie Manchesteru United. W listopadowym starciu z Crystal Palace (2:1) nabawił się urazu pleców i od tego czasu próbuje wrócić do pełni sił.

Na razie nie wiadomo, czy De Ligt wybiegnie na boisko jeszcze w tym sezonie. Manchester United po piątkowym meczu z Bournemouth czeka długa przerwa. Kolejne starcie Czerwone Diabły mają zaplanowane dopiero na 13 kwietnia z Leeds United na Old Trafford.

Michael Carrick pytany przed starciem z Wisienkami o to, czy zobaczymy De Ligta jeszcze w tym sezonie, odpowiada na łamach BBC Sport: – Trudno powiedzieć, bo zajęło to bardzo dużo czasu. Z urazami pleców jest tak, że wydaje ci się, że jest wszystko w porządku, a nagle nie jest.

– Staramy się cierpliwie pracować w tej kwestii. Damy mu czas i spróbujemy, aby wrócił najszybciej jak to możliwe. Trudno natomiast podać konkretny termin.

Trener Manchesteru United dopytywany o to, czy De Ligt będzie wymagał operacji, przyznaje: – Nie chcę się na ten temat wypowiadać na tym etapie. Spróbujemy wszystkiego, aby mu pomóc. Teraz nad tym pracujemy. Niczego nie próbuję ukrywać. Matthijs ma się coraz lepiej. Po prostu nie wraca do zdrowia tak szybko, jak na to liczyliśmy.


TAGI


« Poprzedni news
Manchester United odrzuci propozycję Barcelony za Rashforda
Następny news »
Zmarł były trener bramkarzy Manchesteru United

Najchętniej komentowane




Aby móc komentować newsy musisz być zalogowany!

Komentarze (0)


Nikt jeszcze nie skomentował tego newsa.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.