Fernandes w starciu z The Villans zanotował asysty przy bramkach Casemiro i Matheusa Cunhy. – Dawanie radości innym jest bardzo ważne na pozycji, na której gram – stwierdził Portugalczyk po meczu w rozmowie z telewizją
Sky Sports.
– Jestem z tego dumny i zadowolony, bo dokonałem tego pomagając moim kolegom. Jestem bardzo szczęśliwy, kiedy mogę pomagać kolegom w strzelaniu goli.
– To ogromne osiągnięcie dla mnie, ale najważniejsze będzie, aby być na szczycie na zakończenie sezonu.
Fernandes pytany o przebieg niedzielnego spotkania na Old Trafford dodał: – To było bardzo ważne zwycięstwo, bo odnieśliśmy je z bezpośrednim rywalem. Mieliśmy tyle samo punktów, więc teraz wypracowaliśmy sobie przewagę, co zawsze jest dobre. Wiedzieliśmy, że musimy wygrać po ostatnim spotkaniu. Nadal uważam, że możemy spisywać się lepiej, ale praca została wykonana.
Fernandes jedną z asyst zanotował przy bramce Casemiro. Brazylijczyk po raz piąty w tym sezonie trafił do siatki po zagraniu Portugalczyka. – Powiedziałem mu, że powinien odpalić mi bonus za te bramki! Odpowiedział, że to ja muszę mu zapłacić, bo notuję asysty! – zażartował Portugalczyk w rozmowie z klubową telewizją
MUTV.
– Jestem bardzo zadowolony, mamy bardzo dobre porozumienie w takich sytuacjach. Porusza się bardzo dobrze po boisku. W pierwszej połowie powiedział mi, gdzie chce dostać piłkę. W drugiej połowie, kiedy mieliśmy rzut rożny, powiedziałem mu, gdzie zagram piłkę, a on tam był. Jego timing jest bardzo dobry, potrafi świetnie uderzyć głową. Jestem bardzo szczęśliwy, że trafił do siatki – dodał Portugalczyk.
Fernandes swój dorobek w Premier League będzie mógł poprawić w piątek 20 marca. Manchester United zagra na wyjeździe z Bournemouth.