Przerwy między meczami Manchesteru United wydają się ciągnąć w nieskończoność. Dla sztabu szkoleniowego i piłkarzy to okazja, aby więcej popracować na treningach nad różnymi zagadnieniami. Czerwone Diabły mierzą w tym sezonie w awans do Ligi Mistrzów.
Carrick pytany przed niedzielnym meczem z Aston Villą o to, co cieszy go najbardziej, kiedy przyjeżdża każdego dnia do Carrington, odpowiada: – Entuzjazm i nastawienie zawodników. Ich chęć nauki i wspólna praca. To mnie ekscytuje.
– Mamy nad czym pracować i chcemy się rozwijać. To dobre miejsce, aby to zrobić. Chłopcy są chętni do nauki i chcą podciągać swoje umiejętności. Czuć to każdego dnia, co jest bardzo zachęcające. Fantastycznie pracuje się z tą grupą.
Carrick zagadnięty o to, czy długie przerwy między meczami nie sprawiają, że praca na boisku treningowym jest nudna, przyznaje: – Słuchajcie, przychodzenie tutaj każdego dnia do pracy to sama radość. Nie możemy na to narzekać.
– Trzeba to maksymalnie wykorzystać. Treningi na pewno nie są nudne. Oczywiście, że chcielibyśmy grać więcej meczów, walczyć do samego końca i rywalizować o trofea.
– To część wyzwania, kiedy jesteś trenerem lub zawodnikiem. Jak na wszystko, można na to spojrzeć z różnych stron. Musimy to wykorzystać tak, jak się da, przygotować się i być gotowym. Nie gramy tylu meczów, co inne drużyny. Tak już jest, trzeba to zaakceptować i wykorzystać tę sytuację jak najlepiej – dodał Carrick.
Początek meczu
Manchester United – Aston Villa w niedzielę o godzinie 15:00.