uzio: Rozbraja mnie przypisywanie czyszczenia szatni Amorimowi jakby to było coś niesamowitego... Każdy trener który przychodzi ma swoją wizje i niektórych piłkarzy nie widzi, do tego w klubie jest pion sportowy, który też miał coś do powiedzenia w tej kwestii.
Sancho już za ETH obijał sie o wypożyczenia. Nawet ślepy by widział, że Onana i Antony są za słabi. Oczywiście to byli chłopcy ETH i ten nie potrafił być wystarczająco bezwzględny lub też przyznać się do błędu przed zarządem, że wydali tyle kasy na słabych piłkarzy.
Rashford dalej jest piłkarzem United, który miał problemy natury psychologicznej i nikt w klubie nie był w stanie mu pomóc. Nie jest też przesądzone, że odchodzi bo Barca jak zwykle jest biedna.
Czy Hojlund był za słaby czy nie, realistycznie ciężko stwierdzić. Sessko dużo więcej od niego nie pokazał. Możliwe, że po prostu był zmarnowany przez poprzednich menadzerów. Obaj też są jeszcze młodzi.
Garnacho, problemy wychowawcze z którymi Amorim nie potrafił sobie poradzić, może nikt nie potrafiłby sobie poradzić bo piłkarz też musi wziąć za siebie odpowiedzialność.
Mainoo też byłby na tej liście gdyby nie pion sportowy, który nie chciał go puścić.
Jak dla mnie Amorim poprawił grę przy stałych fragmentach, poza tym to był strzał w oba kolana.