Sesko w ostatnich sześciu meczach Manchesteru United zdobył 5 goli. 22-latek w ostatniej kolejce trafił do siatki w 96. minucie, co
dało Czerwonym Diabłom punkt w starciu z West Hamem United (1:1).
Piłkarze Manchesteru United na ligowe boiska wrócą 23 lutego, więc mają trochę czasu na przygotowanie się do kolejnego starcia. Sesko pytany o to, jak wygląda jego dzień wolny, odpowiedział:
– Jeśli mam dzień wolny, to zawsze staram się wstać o siódmej rano. To taki mój zwyczaj, który podtrzymuje, zwłaszcza w dni wolne Staram się tym cieszyć, jak tylko się mogę.
– Robię sobie więc kawę, a później zajmuję się wizualizacjami i medytacjami. Robię to od kilku lat. Stało się to moją codzienną rutyną. Później idę na zabiegi i na siłownię, jeśli jest to możliwe. Staram się cieszyć dniem wolnym. Lubię grać w koszykówkę i zawsze staram się znaleźć trochę czasu, aby być aktywnym.
– Jestem gościem, który nie lubi siedzieć w jednym miejscu zbyt długo. Jestem zawsze aktywny. Pod koniec dnia staram się poczytać jakąś książkę, wynieść coś z tej lektury, posiedzieć na kanapie, bo to też bardzo istotne.
– W dzień meczowy nie zmieniam zbyt wiele. Koncentruję się na tym, na czym trzeba. Moje medytacje są bardzo ważne, bo dzięki nim jestem spokojny i w odpowiednim miejscu.
– Rano, razem z Diogo Dalotem, korzystamy z kąpieli lodowych. Zanurzamy się aż po szyję, aby był to szok dla organizmu i ciało było gotowe. Później są spotkania, posiłek i mecz.
Sesko dopytywany przez obecnego w studiu Wesa Browna, czy wyznacza sobie jakieś cele na boisku, stwierdził: – W medytacji chodzi bardziej o oddech, bycie sobą. Ale wizualizacja, o której wspomniałeś, to coś co robię każdego ranka, zanim zacznę robić cokolwiek innego. Naprawdę w to wierzę. Naprawdę wierzę w wyznaczanie sobie celów i docenianie tego, co osiągnąłem.
– Uważam, że wszystko wraca, wiesz, dzięki ciężkiej pracy, docenianiu i wizualizowaniu sobie tego, czego chcesz. Zawsze mówię mojej rodzinie i przyjaciołom, aby tego spróbowali. Każdy bowiem zmaga się w życiu z jakimś stresem.
– To normalne i staram się przynajmniej prawidłowo oddychać. Nie musisz od razu medytować, bo to jest dość trudne. Wymaga dużego myślenia, zwłaszcza jeśli nigdy się tego nie robiło. Ale warto spróbować i dać sobie czas, bo potrzeba na to kilku tygodni, nawet miesięcy. Trzeba skoncentrować się na oddychaniu – dodał Sesko.