Manchester United w obecnym sezonie nie rywalizuje w europejskich pucharach i błyskawicznie odpadł z rozgrywek o Pucha Ligi i Puchar Anglii. To sprawia, że Czerwone Diabły rozegrają w całym sezonie tylko 40 meczów, co jest najmniejszą liczbą od 111 lat.
Mniejsza liczba meczów to duże straty finansowe dla klubu z Old Trafford. Manchester United analizował więc alternatywne źródła przychodu i wykorzystanie długich przerw między meczami na spotkania pokazowe.
Po ostatnim meczu z West Hamem United (1:1) drużynę czeka pierwsza długa przerwa. Kolejne starcie z Evertonem zaplanowane jest na poniedziałek 23 lutego.
Czerwone Diabły w najbliższych dniach pozostaną w Manchesterze, co po spotkaniu z Młotami potwierdził Michael Carrick.Manchester United będzie miał również 11-dniową przerwę pomiędzy meczami z Newcastle United (4 marca) i Aston Villą (15 marca). Po starciu z The Villans przypada przerwa na mecze kadry i kolejne starcie odbędzie się dopiero 11 kwietnia z Leeds United.
BBC Sport twierdzi, że obecnie są małe szanse na to, że Manchester United w trakcie jednej ze wspominanych przerw uda się do Arabii Saudyjskiej.
Manchester United zaczął też kreślić plany dotyczące przygotowań do nowego sezonu. Czerwone Diabły w tym roku nie udadzą się do Stanów Zjednoczonych. Zamiast zgrupowania w jednym kraju klub planuje rozegrać kilka meczów pokazowych w Europie.
Spotkania mają odbyć się m.in. w Szwecji i Finlandii.Manchester United zrezygnował z wyjazdu do USA, bo w tym roku w tym kraju odbędą się mistrzostwa świata, więc przyjazd Czerwonych Diabłów nie miałby tak dużego potencjału komercyjnego, jak we wcześniejszych latach.