Manchester United we wtorek miał okazję odnieść piąte zwycięstwo z rzędu w meczu z West Hamem United (1:1). Zespół Michaela Carricka napotkał jednak na trudne warunki na London Stadium.
Remis udało się uratować dopiero w 96. minucie za sprawą bramki Benjamina Sesko.Cała narracja wokół spotkania z West Hamem United była prowadzona pod kątem tego, czy słynny kibic Manchesteru United straci włosy we wtorkowy wieczór. Nie spodobało się to Wayne’owi Rooneyowi, legendarnemu napastnikowi Czerwonych Diabłów.
Rooney w podkaście
No Tippy Tappy Football, który był nagrywany jeszcze przed meczem z West Hamem, został zapytany o to, czy ściąłby włosy słynnemu kibicowi, gdyby został o to poproszony. – Wysłałbym go na drugi koniec kraju. Działa mi na nerwy – stwierdził Wayne Rooney.
– Rozmawiamy o Michaelu Carricku i Manchesterze United próbującym wygrać piąty mecz z rzędu, a cała narracja toczy się wokół tego, czy gość obetnie włosy. Założę się, że byłby załamany, gdyby Manchester United wygrał piąte spotkanie, bo nagle stałby się nieistotny.
– Wkurza mnie to. W taką stronę idzie teraz piłka i media społecznościowe. Gość pójdzie do fryzjera, jeśli Manchester United wygra mecz – dodał Rooney.
Frank Ilett znany w sieci pod pseudonimem The United Strand podzielił kibiców Manchesteru United. Część fanów uważa jego wyzwanie za niepotrzebne, a inni postrzegają je za nieszkodliwą zabawę.
Profil The United Strand na Instagramie zyskał dużą popularność. Konto obserwuje ponad 1,4 mln internautów. Słynny kibic zapowiedział, że jego włosy po ścięciu trafią do organizacji charytatywnej The Little Princess Trust, która robi peruki dla potrzebujących dzieci.