Przyszłość Fernandesa już przed startem sezonu 2025/2026 była przedmiotem licznych spekulacji. Kapitana Manchesteru United gigantycznymi pieniędzmi próbował skusić Al-Hilal. Media spekulują, że kluby z Arabii Saudyjskiej mogą wrócić po Fernandesa w letnim oknie transferowym.
W kontrakcie Fernandesa figuruje klauzula odstępnego, która pozwoli mu opuścić Manchester United latem za kwotę 57 milionów funtów na rzecz klubu spoza Premier League.
– Martwię się o kwestię Saudyjczyków, bo moim zdaniem niewiele brakowało ostatniego lata. Nie byłbym zaskoczony, gdyby znów coś takiego się pojawiło – stwierdził Paul Scholes w podkaście
The Good, The Bad and The Football.
– Nie możemy odpowiadać w jego imieniu, ale moim zdaniem perspektywa takich pieniędzy może zaprowadzić go do Arabii Saudyjskiej.
Nicky Butt, były pomocnik Manchesteru United i współprowadzący podkast, uważa, że wpływ na przyszłość Fernandesa będzie miało to, co stanie się z Michaelem Carrickiem. Angielski trener jest związany kontraktem z klubem do końca czerwca.
– Myślę, że wszystko zależy od tego, jaki menadżer przyjdzie. Czy będzie to Michael, czy ktoś inny. Będzie miało to duży wpływ na to, czy Bruno zostanie czy też nie – przyznał Butt.
– W ostatnim sezonie mógł czuć się naprawdę przygnębiony. Teraz, jeśli utrzymają taką dyspozycję, widzimy radość, wspaniałą publikę. Bruno nigdzie indziej nie doświadczyłby takiej atmosfery na trybunach, jaką widzieliśmy w ostatnich 3-4 meczach – dodał Butt.
Kontrakt Bruno Fernandesa z Manchesterem United obowiązuje do czerwca 2027 roku. Czerwone Diabły mają możliwość przedłużenia umowy o dodatkowy rok.