Mainoo bardzo zyskał na przyjściu Carricka do Manchesteru United, bo regularnie pojawia się w wyjściowym składzie Czerwonych Diabłów. Anglik w
meczu z Tottenhamem Hotspur zapisał na swoim koncie asystę przy trafieniu Bryana Mbeumo.
Manchester United w sobotę wygrał czwarty mecz z rzędu w Premier League. Czerwone Diabły ostatni raz taką serię miały w lutym 2024 roku, kiedy ważną postacią w zespole był Mainoo. Carrick pytany o to, czy młody zawodnik wraca do swojej najlepszej dyspozycji, odpowiedział:
– Nie mamy wątpliwości, jeśli chodzi o umiejętności Kobbie’ego i to, co może wnieść. Nadal jest młody i musimy uważać, aby nie wrzucać na jego barki zbyt wielkiego ciężaru i wymagać za dużo.
– Nadal uczy się fachu. Ma wielki talent, który wystrzelił, a później Kobbie trochę nie grał. Łatwo więc myśleć, że jest dużo starszy i bardziej doświadczony niż w istocie jest. Należy mu się jednak szacunek. Wszedł do zespołu, odnalazł odpowiedni rytm, co nie jest łatwe po okresie poza boiskiem. Dobrze odnajduje się pod względem fizycznym i psychicznym.
– Wiemy, że potrafi dobrze operować piłką i mam nadzieję, że z czasem będzie się poprawiał. Trzeba być cierpliwym i nie oczekiwać zbyt dużo od niego przez cały czas.
– W tym momencie spisuje się fantastycznie, ma duży wpływ na naszą grę i będziemy nadal z nim pracować, aby mu pomagać. Chcemy, aby się poprawiał – dodał Carrick.
Manchester United najbliższe spotkanie rozegra we wtorek 10 lutego. Czerwone Diabły zmierzą się na wyjeździe z West Hamem United.