Tyrell Malacia w zimowym oknie transferowym nie opuścił szeregów Manchesteru United. Michael Carrick przed meczem z Tottenhamem przyznaje, że holenderski defensor będzie miał swoją rolę do odegrania w ekipie Czerwonych Diabłów w tym sezonie.
» Michael Carrick jest zadowolony z atmosfery, która panuje w zespole Manchesteru United | Fot. MUTV
Malacia w grudniu pojawił się na boisku w barwach Manchesteru United w meczu z Newcastle United (1:0). Był to jedyny występ obrońcy w tym sezonie. Holender w ostatnich trzech spotkaniach zasiadał na ławce rezerwowych Czerwonych Diabłów.
– Szczerze mówiąc, to wszyscy chłopcy mają się fantastycznie. Są zdesperowani, aby grać – stwierdził Carrick w rozmowie z MUTV.
– Tyrell wrócił po tym jak przegapił sporo futbolu w ostatnich latach. Jest w grupie i nie może doczekać się gry.
– To bardzo ważne, że mamy silną grupę, tak mocną jak tylko możemy, która pozwoli nam dotrwać do końca sezonu. Każdy będzie więc miał do odegrania ważną rolę pod różnymi względami.
– Skład jest ustabilizowany. Wiemy, kogo mamy i to jest wspaniałe. Stabilność jest ważna dla nas i idziemy do przodu – dodał Carrick.
Angielski trener dostrzega jedność w swoim zespole. Carrickowi podobało się, jak cała drużyna świętowała zwycięskiego gola Benjamina Sesko w meczu z Fulham (3:2).
– Mogę stać tutaj i opowiadać o tym, ale kiedy widzisz takie obrazki jak zawodnicy świętujący gola wspólnie razem z kibicami, reakcja rezerwowych, to mówi to wszystko. Kocham takie obrazki, nie da się tego udawać – przyznał Carrick.
– To był ważny moment dla Bena i dla nas wszystkich, wliczając w to kibiców. To dla takich chwil przychodzimy oglądać mecze, wspierać Manchester United, chcemy tego więcej – dodał angielski szkoleniowiec.
Początek meczu Manchester United – Tottenham Hotspur w sobotę 7 lutego o godzinie 13:30.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.