Matheus Cunha ostatni mecz z Manchesterem City (2:0) zaczął na ławce rezerwowych. Michael Carrick jest zachwycony tym, jaki wpływ Brazylijczyk miał na grę Manchesteru United po wejściu na boisko.
» Michael Carrick jest zadowolony z tego, jak do ostatniego meczu podszedł Matheus Cunha | Fot. MUTV
Cunha przeciwko Manchesterowi City rozegrał świetne zawody. Na placu pojawił się w 71. minucie. 26-latek zanotował asystę przy trafieniu Patricka Dorgu oraz miał swój wkład w nieuznanego gola Masona Mounta.
– To wielka sprawa. Oczywiście wszyscy zawodnicy, którzy zaczęli mecz na ławce, byli rozczarowani. Trzeba natomiast wejść na boisko i zrobić różnicę – stwierdził Carrick w rozmowie z MUTV.
– O tym właśnie rozmawialiśmy w tym tygodniu. Trzeba robić różnicę na boisku wchodząc z ławki, będąc w szatni. Widziałem wsparcie chłopaków, którzy siedzieli w loży dyrektorskiej i świętowali gola.
– Widzę takie rzeczy, dobre więzi między wszystkimi i jest to ogromnie ważna sprawa w zrobieniu kroku naprzód.
– Matheus miał ogromny wpływ, kiedy wszedł na boisko. Nie chodzi tylko o bramkę, ale również to, jak podszedł do meczu. Byłem zachwycony jego występem. Jest to coś z czego każdy może czerpać inspirację i ma to duże znaczenie – dodał Carrick.
Dobry występ Matheusa Cunhy sprawił, że Carrick będzie miał twardy orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o ustalenie wyjściowego składu na Arsenal. Początek meczu z Kanonierami w niedzielę 25 stycznia o 17:30.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.