Michael Carrick zanotował wymarzony początek swojej przygody na ławce trenerskiej Manchesteru United. Przed nadmiernym hurraoptymizmem po derbowej wygranej z Manchesterem City (2:0) przestrzega jednak Nigel Reo-Coker, były gracz m.in. West Hamu i Aston Villi.
» Manchester United w sobotę pokonał Manchester City 2:0 | Fot. DevilPage.pl
Manchester United do meczu z Manchesterem City przystępował będąc skazywanym na pożarcie. Czerwone Diabły pokazały jednak znakomity futbol, a bramki Bryana Mbeumo i Patricka Dorgu pozwoliły drużynie zgarnąć komplet punktów.
– To jeden mecz i spodziewałem się efektu nowej miotły – stwierdził Reo-Coker w studiu BBC Radio 5 Live.
– Czy spodziewałem się, że będzie tak dobrze? Nie. A to dlatego, że nie tylko chodziło o wygrany mecz, ale o fakt, że faktycznie na tę wygraną zasłużyli.
– To dobry start dla Carricka, lecz widzieliśmy już tę historię w przeszłości. Trzeba więc uważać. Konsekwencja będzie kluczowa, więc nie chcę mówić, że Manchester United odwrócił niekorzystną kartę. To ci sami piłkarze, którzy zremisowali z Wolves.
– Kobbie Mainoo wrócił i zagrał dobre spotkanie. Patric Dorgu zagrał wyżej i to wypaliło, bo w defensywie potrafi być obciążeniem.
– W Manchesterze United chodzi o to, aby podbudować ego zawodników i sprawić, aby odzyskali pewność siebie i notowali dobre występu. Być może potrzebny był ktoś inny do zmotywowania zawodników, bo nie było wiele czasu, aby Carrick ich czegoś nauczył – dodał Reo-Coker.
Manchester United w tym tygodniu zmierzy się na wyjeździe z Arsenalem. Spotkanie z Kanonierami na Emirates Stadium zaplanowano na 25 stycznia na godzinę 17:30.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.