Manchester United w starciu z Brighton miał szansę na dobre otworzenie meczu, ale nie wykorzystał okazji pod bramką Mew. Później gra Czerwonych Diabłów nie wyglądała już tak dobrze, nie licząc niezłej końcówki, kiedy udało się zmniejszyć straty.
– Nierówny występ. Zaczęliśmy dobrze, ale później gol nas wybił z rytmu – stwierdził Fletcher w rozmowie z
TNT Sports.
– Rzuciłem chłopakom wyzwanie w przerwie, aby szybciej grali piłką, zamiast spokojnie ją rozgrywać. Kiedy zdobyliśmy gola kontaktowego, to pomyślałem sobie, że jedziemy dalej. Kibice byli dobrze nastawieni, energia wróciła, ale nie udało nam się wyrównać.
– Widać było, że piłkarze nie mają się najlepiej, ale muszą odpowiedzieć. Pewność siebie to jedna z najważniejszych rzeczy w piłce. Kiedy jej nie masz, to musisz mocno pracować, a później ona wraca.
– Wszystko zależy od zawodników. Muszą zrobić wszystko, aby zdać sobie sprawę, że jest o co grać w tym sezonie. Ten zespół jest nadal wystarczająco dobry, by osiągnąć sukces w tym sezonie. Muszą natomiast ciężko pracować – dodał Fletcher.
Szkot pytany o czerwoną kartkę dla Laceya, przyznał: – Żółta kartka dla niego była niedorzeczna, w porównaniu do tego, jak nas faulowano w tym meczu. Druga kartka to błąd chłopaka i zejście do szatni. Dla mnie to słabe sędziowanie.
– Jest rozczarowany, bo mu zależy i wie, że musi z tego wyciągnąć wnioski. Nie mam wątpliwości co do jego talentu. Dziś to była surowa lekcja, ale wierzymy w niego.
– Shea to jeden z naszych najbardziej obiecujących młodych graczy i jestem przekonany, że będzie miał szansę odkupić swoje winy w przyszłości na Old Trafford – podsumował Fletcher.
Manchester United najbliższe spotkanie rozegra w sobotę 17 stycznia. Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Manchesterem City.