Radek555: Komentarz zedytowany przez usera dnia 10.01.2026 14:31No dokładnie, sama prawda! Ale zaraz przyjdą wielcy obrońcy Norwega, i będą szukać każdej wymówki i każdego innego kozła ofiarnego. Czyli standardowo: Cristiano, ten, tamten. Jest to w ogóle śmieszne, żeby szukać jednego człowieka jako problemu w grze drużynowej, która ma podstawowych 11 gości i jeszcze ławkę, i właśnie trenera i sztab - a to komplet tych elementów bardzo liczy się we współczesnej piłce, no ale tak, wszystko co 'be' to Ronaldo. xD
Fakt, Ronaldo nie powinien był do nas trafić ze względu na wiek, bo zwyczajnie był już wówczas poważnym weteranem, a skoro chcieliśmy się odbudowywać, to potrzebowaliśmy głównie miksu młodych z zawodnikami doświadczonymi, ale jeszcze w sile wieku.
Natomiast to nie wina Ronaldo, co już tysiąc razy pisałem, bo piłka to ogólnie bardzo skomplikowany sport, gdzie musi zagrać tysiące czynników żeby wszystko chodziło dobrze, a dwa, to klub, United, po Cristiano agresywnie poszedł, to Ferguson dzwonił do Ronaldo żeby przekonywać go, aby tylko CR nie poszedł do City! Czyli to samo United też weszło Cristiano w paradę, potem chciało wypchnąć i zepsuło mu plany, a on dał z siebie u nas wszystko co miał w swoim zaawansowanym wieku, i tyle. Po prostu nie wyszło, tak czasem jest.
Zresztą sami fani wpadli wtedy w panikę, że CR pójdzie do City, i można sobie to przypomnieć chociażby po komentarzach naszych angielskich fanów na Sky Sports - te komentarze i wideo klipy wciąż są w Internecie.
A do City Ronaldo by pasował wtedy bardziej, bo City miało tak świetnie ułożoną drużynę, że tam nie miałby tylu problemów, i mógłby się głównie skupić na golach na spółkę z Halandem, szczególnie, że Cristiano zawsze dobrze wyglądał w ustawieniu z jeszcze jednym napastnikiem/atakującym! A to był wciąż elitarny napadzior, i tak, wbrew mitom, rozpowszechnionym w mediach i przez 'fanów', Ronaldo presował - nie jakoś często, ale tak, presował i biegał kiedy musiał - i nawet więcej czasem w United niż taki Rashford czy młodsi, co było widać chociażby w meczach z Totkami. Btw, ten fakt, że Ronaldo presował, przypomniał też w ostatnim wywiadzie, jakieś 2 tygodnie temu, sam Luka Modrić, przywołując to, jak Cristiano biegał także w Realu, i jak płakał, kiedy pierwszy raz tego nie zrobił, a trener mu to wytknął! No ale, anonimowi eksperci z netu wiedzą przecież lepiej, niż ci, co z nim grali. xD
Cała ironia polega na tym, że tylko Ronaldo się dostawało za brak presowania, tymczasem mniej od niego to tu młodsi presowali. xD
I przy tym wszystkim, w wieku prawie 40 lat, z chorymi kolanami, gość wciąż strzelił dla nas 24 gole w pierwszym sezonie po powrocie, 18 w lidze plus 6 w Lidze Mistrzów! A to też nie jego wina, że tu był dramatycznie słaby środek pola oraz słabi obrońcy, bo pamiętajmy, że czasy Ronaldo to była też długo, bardzo słaba forma Harry'ego. Nie mówiąc już o chaosie z Ten Hagiem potem, i wjazdach Łysola do życia prywatnego CR'a.
Dlatego, biorąc pod uwagę cały ten kontekst, jest wręcz komiczne, że - jeszcze raz - w grze drużynowej, oskarżono, i wciąż się oskarża, jego jednego o całe zło! Tym bardziej, że właśnie słabą formę zaczęli mieć także i inni w United wtedy, a szczęście Ole też się w końcu wyczerpało.
I tu tkwi sedno - ludzie naprawdę widzą ten czas Norwega jako naszego trenera przez same różowe okulary, za to ja doskonale pamiętam, jak on bardzo skorzystał na ogromnej pracy, którą w United wykonał Jose, pamiętam jak często wygrywaliśmy ledwo, ledwo, w końcówkach meczów, tylko szczęśliwym trafem, a nie dzięki temu, że Ole był tak świetnym trenerem! I pamiętam nie tylko piękną, ofensywną grę za Ole, jak tutaj ludzie twierdzą i zbudowali sobie ten mit, tylko również często taką, że oczy krwawiły!
Z jakiegoś powodu, wyrzucili go nawet Turcy!
Także Shearer ma tu 1000% racji - były powody, że zwolniono stąd Ole, i nie, to nie był ten czy tamten zawodnik, jeden czynnik czy jedna osoba, bo w grze drużynowej, obarczać wszystkim jednego piłkarza jest komiczne. Co więcej, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ole już był, teraz czas na kogoś innego, kropka.