uzio: Real zwolnił Ancelottiego i zatrudnił Beniteza, było dno i tona mułu, Benitez poleciał po połowie sezonu, zatrudnili Zidane'a i zaczeli seryjnie wygrywać LM.
Chelsea z Lampardem grała dno, zatrudnili Tuchela i wygrali LM.
Z AV poleciał Gerard, zatrudnili Emerego i ten odmienił klub.
Tak, są to skrajne przypadki, które jednocześnie pokazują, że z dobrej grupy piłkarzy teoretycznie dobry trener jak i przeciętny może zrobić dno.
U nas piłkarze są jacy są, zatrudnienie najlepszego trenera na świecie nie zmieni piłkarzy.
Jednocześnie jeżeli zatrudniasz kogoś kto jest bardzo sztywny w tym jak chce grać, nawet jeżeli nie ma do tego piłkarzy to wyniki będą jeszcze gorsze niż mogłyby być. Do tego okres przejściowy w takim wypadku trwa też dłużej i zahacza o spadek z ligi jak pokazał poprzedni sezon.
Nierealistyczne jest też uważanie, że dostanie się 16 piłkarzy pod swój system w krótkim czasie. Niezależnie ile się ma hajsu.
Amorim obijał się o drugą połowę tabeli, sorry ale aż tak tragicznych piłkarzy nie mamy.
Angaż Amorima był idiotyczny. Wszem i wobec było wiadomo, że gość jest sztywny i gra kompletnie innym systemem niż mamy tutaj piłkarzy. To jest wina pionu sportowego. Amorim nigdy nie powinien tutaj być zatrudniony.
Sytuacja z ETH to też kuriozum. Najpierw szopka z oceną jego pracy, rozmowy z innymi menadzerami, tylko po to żeby dać mu hajs na transfery i wywalić go na początku sezonu.
Ashworth, najpierw czekali na niego pół roku, aż będzie mógł tutaj przyjść, zapłacili Newcastle za niego hajs, potem kilka miesięcy i go wywalili bo im nie pasował, płacąc oczywiście odpowiedni hajs.
Wielkie cięcia wywalając panie sprzątaczki i ogrodników, a reszta ma się sprężać w imię wielkich oszczędności, robiąc przy tym cyrki i tracąc miliony na idiotycznych decyzjach.
Szczerze nie rozumiem zachwytów nad Amorimem. Pozbył się tych co mu nie pasowali, więc coś co zrobiłby każdy trener jakby mu zarząd pozwolił.
Transfery robił za niego pion sportowy, co w moim odczuciu jest progresem bo ściągnęli dobrych piłkarzy, którzy mogą grać w więcej niż jednym systemie czy jednej pozycji. Dużo menadzerów ma niestety tendencje do ściągania piłkarzy, których znają, tak jak ETH ściągnął pół ligi holenderskiej, a Amorim ściągnął by pół portugalii mając wolną rękę.
Poza tym niczego wielkiego nie zrobił, bił rekordy Moyesa, bronił przegranych spotkań, zero ryzyka podczas meczu, nie był w stanie pożegnać swojego ukochanego systemu grając przeciwko 10 Evertonu. Przez cały okres kiedy tu był dopiero od meczu przeciwko Live w tym sezonie pokazał jakieś namiastki ewolucji taktycznej, które szybko się skończyły, jakby były przez przypadek.
Fletcher z Burnley nie ugrał lepszego rezultatu ale nikt mi nie wmówi, że przebieg spotkania i drużyna wyglądała tak samo beznadziejnie jak w meczach z Wolves i Leeds. Żeby było zabawniej grał 3 z tył w drugiej części spotkania xD
Bo nigdy nie chodziło o 3 z tył tylko to za co każdy piłkarz jest odpowiedzialny w tym jego systemie i czy da radę to zrobić.
Ze wszystkich bardziej rzetelnych źródeł wynika, iż Amorim przyszedł tutaj żeby grać 3-4-3, jeżeli ma grać coś innego to nie widzi sensu bycia w klubie. Sorry ale z takim nastawieniem to mógłby dostać 10 lat i najlepszych piłkarzy na świecie i wygrałby może to samo co ETH...
Protest powinien być przeciwko idiotycznym decyzją Ratcliffa i pionu sportowego, a zatrudnienie Amorima jest tego przykładem.