Joshua Zirkzee wpisał się na listę strzelców w spotkaniu Manchesteru United z Wolverhampton (1:1), ale nie wyszedł na boisko na drugą połowę. Ruben Amorim potwierdził, że zmiana była podyktowana względami taktycznymi, a nie urazem holenderskiego napastnika.
» Joshua Zirkzee w meczu z Wolverhampton Wanderers zdobył gola w pierwszej połowie, ale na drugą już nie wyszedł | Fot. Press Focus
Zirkzee trafił do siatki w 27. minucie, ale w przerwie zmienił go Jack Fletcher. Ruben Amorim uznał, że lepszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie dodatkowego pomocnika.
– Biegaliśmy po boisku, aby odzyskać piłkę. Wolves przebili nas, jeśli chodzi o liczebność pomocników i mieliśmy z tym problem. Czasami można lepiej atakować z mniejszą liczbą napastników – stwierdził Amorim na antenie Sky Sports.
– Graliśmy z trzema napastnikami: Cunha, Josh i Sesko. Czasami nie jest to najlepsze rozwiązanie, aby dobrze atakować.
– Mecz jest już zakończony, nie zmienimy rezultatu. Możemy ruszyć dalej i myśleć o kolejnym spotkaniu – dodał portugalski szkoleniowiec.
Manchester United do rywalizacji o ligowe punkty wróci 4 stycznia. Czerwone Diabły zmierzą się na wyjeździe z Leeds United.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (16)
DoktorFootballu: Ta zmiana była głupia co pokazał przebieg meczu. Można lepiej atakować z mniejszą liczbą napastników ale jak wpuszczasz do środka jakiegoś super kreatora akcji, a nie dzieciaka, który podaje do najbliższego i tylko biega. Na dodatek Zirkzee wyglądał najlepiej z tej trójki napastników w pierwszej połowie.
Szewc: Remisujesz 1:1, gra jakoś wygląda, bramka stracona w głupi sposób, ale też spotkanie bez żadnego wielkiego naporu przeciwnika. Musisz to wygrać, bo grasz u siebie z czerwoną latarnią ligi. Co robisz? Ściągasz napastnika, który strzelił bramkę i wstawiasz w jego miejsce nastolatka rozgrywającego 2 mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Taktyczny majstersztyk.
uzio: Ty to już weź nie myśl lepiej bo Ci szkodzi...
Wolves, najgorsza drużyna w historii PL z całymi 2 pkt. przyjeżdża na Old Trafford i magik gra 5 z tył, mimo, że w tym sezonie chłopaki pokazali, że najlepiej im wychodzi gra 4 z tył i kiedy grają ofensywnie.
Jak tylko magik chce grać 5 z tył albo chce bronić wyniku i robi zmiany defensywne to wszystko upada na cyce.
Gdyby Amorim był dzieckiem to tyle razy już by włożył rękę w ogień, że ręki by nie było. Gościu uczy się na błędach jak ślimak.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.