Transfer przesądzony? Brighton zidentyfikował następcę Baleby
» 6 grudnia 2025, 09:59 - Autor: matheo - źródło: The Telegraph
Carlos Baleba po sezonie 2025/2026 prawdopodobnie opuści Brighton & Hove Albion. Zainteresowanie pomocnikiem Mew przejawia Manchester United. Klub z The Amex już rozgląda się za następcą Kameruńczyka.
» Carlos Baleba po sezonie 2025/2026 prawdopodobnie opuści Brighton & Hove Albion | Fot. Press Focus
Baleba był łączony z transferem do Manchesteru United w letnim okienku, ale choć Czerwone Diabły były dogadane z zawodnikiem, to nie złożyły oficjalnej oferty za Kameruńczyka. Wszystko przez to, że Brighton oczekiwał kwoty odstępnego w wysokości ponad 100 milionów funtów.
Choć Baleba w obecnym sezonie nie prezentuje imponującej formy, to podobno nadal jest na celowniku Manchesteru United. Niektóre media spekulują, że kwota za piłkarza w przyszłym roku może być niższa i wyniesie około 75 milionów funtów.
Dziennik The Telegraph twierdzi, że pion sportowy Brighton & Hove Albion przygotowuje się na odejście Carlosa Baleby. Pomysł klubu z The Amex zakłada sprzedaż Kameruńczyka i zastąpienie go Lamare’em Bogarde’em z Aston Villi.
Baleba nie jest jedynym pomocnikiem, którego obserwuje Manchester United pod kątem wzmocnień linii pomocy w przyszłym roku. Wysoko stoją również notowania Elliota Andersona z Nottingham Forest i Adama Whartona z Crystal Palace.
vieeeri: Wybaczcie, ale za 70M to przychodzili Cunha z Mbeumo jako jedni z najlepszych graczy w lidze ubiegłego sezonu. Latem mógł wołać sobie tyle Brighton, ale teraz to nie ma gwarancji, że sprowadzenie go za 30M się zwróci. Przestrzelili jak z Fergusonem
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.
Wiedziałeś? Równo 62 lat temu George Best, Denis Law oraz Bobby Charlton zagrali razem po raz pierwszy. Wszyscy trzej zdobyli po bramce. Czerwone Diabły pokonały West Bromwich Albion 4:1.