Ruben Amorim przed niedzielnym meczem z Fulham w Pucharze Anglii wyjaśnił sytuację dotyczącą zejścia z boiska Alejandro Garnacho w starciu z Ipswich Town (3:2) na Old Trafford.
» Alejandro Garnacho w meczu z Ipswich Town zszedł z boiska tuż przed przerwą i udał się prosto do szatni | Fot. Press Focus
Argentyńczyk w starciu z The Tractor Boys został ściągnięty tuż przed przerwą po czerwonej kartce Patricka Dorgu. Garnacho nie usiadł na ławce rezerwowych, ale udał się prosto do szatni, a fakt ten błyskawicznie obiegł media. Garnacho był wyraźnie niezadowolony z decyzji Amorima.
– Tak, Alejandro przyszedł do mnie. To było zabawne, bo następnego dnia przyszedł do mojego biura. Zrobiłem małe dochodzenie i wiem, że poszedł do szatni, aby zmienić ciuchy, bo był przemoczony – przyznał Amorim.
– Obejrzał mecz w innym miejscu, nie ma ławce rezerwowych. Pod koniec spotkania pojechał do domu, więc nie mam z tym problemu. Powiedziałem mu natomiast, że w Manchesterze United wszystko jest ważne, a postrzeganie przez innych w każdym klubie jest naprawdę istotne.
– Alejandro będzie musiał postawić obiad drużynie i to wszystko – dodał portugalski trener.
Amorim pytany o to, jak gracze młodego pokolenia radzą sobie z krytyką wskazał na duże znaczenie mediów społecznościowych we współczesnym futbolu.
– Garnacho to młody dzieciak, więc będzie się uczył. Najważniejsze, że następnego dnia ze mną porozmawiał. Myślę, że musimy dostrzegać drobne rzeczy, takie jak zejście z boiska. Joshua Zirkzee zrobił to samo, ale kontekst był inny. Chodziło natomiast o to samo. Trzeba zrozumieć sytuację, kontekst, wiek zawodników – przyznał Amorim.
– Oczywiście muszą spisywać się lepiej, rozumieć jak ich zachowanie jest postrzegane, ale można poradzić sobie z tym następnego dnia i iść dalej. Idziemy więc dalej.
– W przypadku współczesnych zawodników jest całkowicie inaczej niż dawniej. Wcześniej mieliśmy dwie gazety i to wszystko. Z mediami społecznościowymi jest inaczej.
– Piłkarze są mocno skoncentrowani na mediach społecznościowych. Nie możesz tam wejść bez zobaczenia wiadomości czy zdjęcia. Jeśli przeczytasz coś złego, to koncentrujesz się na tym. Może być tam 100 dobrych rzeczy, ale jedna zła rzecz sprawia, że koncentrujesz się właśnie na tym.
– Myślę, że jest im naprawdę ciężko. Można to nazwać byciem miękkim, ale zawodnicy mają dostęp do krytyki i naprawdę trudno sobie z tym poradzić. Potrzebują pomocy, aby sobie z tym radzić. Tak działa współczesny futbol i muszą być na to przygotowani – dodał Amorim.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.