Alejandro Garnacho rozgrywa swój przełomowy sezon w Manchesterze United. Erik ten Hag robi jednak wszystko, aby młody Argentyńczyk twardo stąpał po ziemi.
» Alejadro Garnacho nie ma jeszcze stałego miejsca w szatni Manchesteru United
Garnacho w ostatnich tygodniach coraz częściej dostaje szansę gry w pierwszym zespole Manchesteru United. Młody skrzydłowy pokazał się ostatnio ze znakomitej strony w pucharowym spotkaniu z Aston Villą (4:2) w Carabao Cup, w którym zanotował dwie asysty.
Dziennik Daily Mail informuje, że Garnacho, mimo odgrywania coraz ważniejszej roli w Manchesterze United, nie ma jeszcze swojego stałego miejsca w szatni pierwszego zespołu Czerwonych Diabłów. Argentyńczyk w Carrington korzysta z pomieszczeń należących do zespołów młodzieżowych United.
Erik ten Hag podjął taką decyzję w sprawie Garnacho, aby młody piłkarz twardo stąpał po ziemi. Argentyńczyk musi też wykazywać się żelazną dyscypliną i ciężko pracować, jeśli chce otrzymywać kolejne szanse od holenderskiego menadżera.
– Alejandro musi mieć czystą głowę, zachować spokój, ciężko pracować i rozwijać się. Musi myśleć tylko o najbliższym spotkaniu. Gdy będzie ciężko pracował, miał odpowiednie nastawienie i będzie prowadził właściwy styl życia, to ma szansę na wielką karierę – mówi Ten Hag.
– Widzicie, że ma wspaniałe umiejętności, jeśli chodzi o ofensywny futbol. Ma też w sobie coś, co pozwala mu rozerwać naprawdę zwartą linię obrony. Wszystkie zespoły chcą atakować i grać na połowie przeciwnika.
– Potrzeba piłkarzy takich jak Garnacho, aby ograć rywala. W finałowym sektorze potrafi też podejmować dobre decyzje. Wszystko więc zależy od jego nastawienia, tego czy będzie angażował się w obronę, czy będzie utrzymywał dyscyplinę? Jeśli będzie to robił, to wszystko jest możliwe – dodaje Ten Hag.
Garnacho kolejną szansę w Manchesterze United może dostać w niedzielnym meczu z Fulham na Craven Cottage. Będzie to ostatnie spotkanie Czerwonych Diabłów przed przerwą na mundial.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.