Malacia dołączył do Manchesteru United z Feyenoordu na początku lipca, a później poleciał ze składem na przedsezonowe tournée do Tajlandii i Australii. 22-latek otrzymał szansę od Erika ten Haga i pokazał się z dobrej strony w meczach kontrolnych.
– Już czuję się, jakbym był w domu – mówi Malacia pytany o swoją aklimatyzację w składzie Manchesteru United.
– Koledzy przyjęli mnie do grupy i czuję się dobrze. Dogaduję się z Anthonym Elangą, Tahithem Chongiem, Hannibalem, Ethanem Lairdem i Jamesem Garnerem, głównie młodymi chłopakami.
– Kilku starszych zawodników takich jak Eric Bailly czy Alex Telles też ze mną dużo rozmawiali. Dowiaduję się coraz więcej o grupie i drużynie.
Malacia wyjawił, że na przedsezonowym tournée mógł liczyć także na wsparcie rodziny. Holender pytany o to, kto jest jego największą inspiracją w życiu, stwierdził: – Mój tata. Zawsze ciężko pracował, zawsze był przy mnie, gdy go potrzebowałem. Nawet teraz, przyleciał do Tajlandii, poleciał też sam do Australii. Myślę, że to on jest moją największą inspiracją.