Demetri Mitchell przyznał, że majowy debiut w pierwszym zespole Manchesteru United był dla niego spełnieniem marzeń.
» Demetri Mitchell zaprezentował się z bardzo dobrej strony w spotkaniu z Crystal Palace
20-latek wystąpił w konfrontacji z Crystal Palace, w której pełnił rolę lewego obrońcy.
- Jestem chłopakiem stąd, więc występ na Old Trafford był dla mnie spełnieniem marzeń. Wszystko stało się bardzo szybko. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się debiutu jeszcze w tym sezonie. Było to wspaniałe doświadczenie. Cieszę się, że menadżer dał mi szansę - stwierdził Anglik.
- Przechodziłem obok stadionu w drodze do szkoły i marzyłem, żeby na nim zagrać. Często grałem ze znajomymi w lokalnych parkach. Wszyscy oczywiście są fanami United. Jestem w klubie od szóstego roku życia i ciężko pracowałem na możliwość gry w pierwszym zespole.
Sezon Mitchella zaczął się w kiepski sposób, gdyż niewykorzystany przez niego rzut karny kosztował United odpadnięcie z rozgrywek Lancashire Senior Cup.
- To szaleństwo, że ten karny miał miejsce w tym sezonie. Czuję, że minęło mnóstwo czasu. W ostatniej chwili zmieniłem swój zamiar i chciałem posłać piłkę w środek bramki. To wyglądało jak podcinka i wszyscy później tak o tym mówili!
- Zrehabilitowałem się strzelając gola przeciwko Leicester, co było punktem zwrotnym, mimo że miało miejsce na początku sezonu. Przestrzelony karny jest już za mną i jestem gotowy do wykonywania kolejnych jedenastek.
Tymczasowy szkoleniowiec rezerw, Nicky Butt, zdecydował o zmianie pozycji boiskowej Mitchella z napastnika na lewego obrońcę.
- To była decyzja spowodowana kontuzjami. Zmieniłem swój styl i rozwinąłem się na nowej pozycji. Nicky często ze mną rozmawiał i mi pomagał. Myślę, że jako lewy obrońca również jestem w stanie pokazać swoje zalety w ofensywie. Lubię podłączać się do akcji, to ważna dla mnie część gry. Chcę mieć wpływ na losy meczu. Zawsze szukam goli i asyst.
- Czuję się komfortowo jako lewy obrońca, to naturalna pozycja dla mnie. Zmiana nastąpiła sześć czy siedem miesięcy temu. Ciężko pracuję i oglądam mecze z udziałem Marcelo czy Ashleya Cole‘a. Staram się ich naśladować i uważam, że nieźle mi idzie.
- Kieran McKenna [trener zespołu do lat 18] pomógł mi w defensywnej grze jeden na jeden. Pomógł mi także uwierzyć, że jestem w stanie zatrzymać rywala dzięki mojej prędkości. Nie boję się rywali.
- Staram się podchodzić do każdego meczu indywidualnie. Nie wybiegam zbyt daleko w przyszłość. Mam nadzieję, że zdrowie mi dopisze podczas wakacji. Później zobaczymy, co przyniesie okres przygotowawczy. Być może będę częścią pierwszego zespołu. Jeśli nie, to będę ciężko pracował w rezerwach.
- Odpoczynek jest ważny, ale ja palę się do gry. Turniej w Tulonie pozwoli mi zachować formę. Będę miał mało czasu na urlop, lecz nie mogę się doczekać następnego sezonu. Mam nadzieję na kolejne szanse - zakończył Anglik.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.