Rafael da Silva twierdzi, że futbol nie sprawiał mu radości, kiedy był częścią Manchesteru United prowadzonego przez Louisa van Gaala.
» Rafael da Silva nie potrafił przekonać do siebie Louisa van Gaala
Brazylijski obrońca nie zdołał przekonać do siebie holenderskiego menadżera i latem tego roku odszedł do Olympique Lyon.
– Konsekwencja jest wszystkim w futbolu. Grasz w meczach, to czujesz się lepiej. Poprawia się twoja kondycja, a gra cieszy cię bardziej. Kiedy nie występujesz przez długi okres, to jest to bardzo trudny czas dla zawodnika – mówi Rafael.
– Kiedy do klubu przyszedł Louisa van Gaal, to widziałem, że nie byłem częścią jego planów. Jako zawodnik czujesz takie rzeczy i możesz je dostrzec. Szczerze mówiąc, to gra pod wodzą Van Gaala mnie nie cieszyła.
– Lubię, kiedy piłka nożna sprawia mi radość, wtedy próbuję różnych rzeczy. W ostatnim sezonie tak nie było.
– Uważam, że w tych 10 spotkaniach, w których wystąpiłem, zagrałem nieźle, poza wyjazdowym meczem z Leicester City. Trudno więc powiedzieć, dlaczego nie grałem więcej.
– Miałem możliwość iść do innych klubów w Anglii, ale ostatecznie chciałem spróbować czegoś innego. Dobrze stawiać sobie wyzwania.
Rafael dodaje również, że rozumie fanów Manchesteru United, którzy domagają się od Louisa van Gaala ofensywnej i bardziej atrakcyjnej dla oka gry.
– Każdy jest inny. Wyniki mają znaczenie, więc jeśli Czerwone Diabły wygrają ligę, to będzie to inna historia. Widziałem mecze Manchesteru United i słyszałem pewne rzeczy... To trudne. Piłka nożna jest dla kibiców. Chcą widzieć dobry futbol – dodaje Brazylijczyk.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.