Po rozprawieniu się z Queens Park Rangers podopieczni sir Alexa Fergusona znów udadzą się do Londynu, tym razem, aby zmierzyć się z lokalnym Fulham. Czy dobra forma na wyjeździe zostanie podtrzymana i w tym meczu?
» Po rozprawieniu się z Queens Park Rangers podopieczni sir Alexa Fergusona znów udadzą się do Londynu, tym razem, aby zmierzyć się z lokalnym Fulham. Czy dobra forma na wyjeździe zostanie podtrzymana i w tym meczu?
Cel, który jeszcze nie tak dawno wydawał się niemożliwy do osiągnięcia w miniony weekend został częściowo zrelizowany. Mistrzowie Anglii po zwycięstwie nad drużyną z Loftus Road zasiedli tymczasowo na fotelu lidera Premier League, bowiem prowadzący do tej pory w tabeli Manchester City swoje spotkanie rozgrywał kilka godzin później. Obywatele jednak swój mecz wygrali, pokonując 1:0 ekipę Arsenalu, zrzucając tym samym Czerwone Diabły na drugą lokatę, lecz klub z czerwonej części Manchesteru traci pomimo wszystko tylko dwa punkty do swojego odwiecznego rywala i z pewnością będzie wywierał na nim nieustanną presję.
Podopieczni Fergusona, przez wielu skazywani już na straty, pokazali, iż póki piłka w grze, a sezon w pełni to nie należy ich skreślać, o czym najlepiej świadczy obecny układ tabeli. Dzięki zwycięstwu nad QPR w minionej kolejce piłkarze United mogą pochwalić się sześcioma ligowymi wygranymi na wyjeździe, co z pewnością doda im skrzydeł przed kolejnym pojedynkiem poza Old Trafford. Czerwone Diabły robią co tylko mogą, aby zrekompensować fanom odpadnięcie z Ligi Mistrzów i trzeba im przyznać, że robią to w bardzo dobrym stylu, przez co nastroje panujące w Manchesterze na początku świąteczno-noworocznego maratonu są wyborne.
Zupełnie inne morale ma ekipa prowadzona przez Martina Jola, bowiem na szesnaście dotychczasowych potyczek w Premier League uzbierała ledwie 18 punktów, co jest wynikiem bardzo mizernym. The Cottagers wprawdzie pokonali w minionej kolejce na własnym obiekcie Bolton 2:0, jednak sobotni przeciwnik londyńczyków nie należał do zbyt wymagających. Teraz w obliczu potyczki z mistrzem Anglii, wprawdzie wszyscy twierdzą, iż są w bojowych nastrojach, to zdaje się, że tak naprawdę, patrząc na ostatnie występy Czerwonych Diabłów po cichu liczą na jak najmniejszy wymiar kary. Oczywiście nie wolno zlekceważyć drużyny z zawsze trudnego do zdobycia Craven Cottage, bowiem jak to się kończy przekonali się boleśnie podopieczni sir Alexa w minionym sezonie.
Początek spotkania 17. kolejki Premier League pomiędzy Fulham a Manchesterem United, już w środę o godzinie 21:00!
Kłopoty w kadrze
Fulham:
Kontuzjowani: Davies i Schwarzer (obaj problemy z plecami), Grygera (uraz kolana), Sidwell (przepuklina)
Manchester United:
Występ niemożliwy: Fletcher (zawieszenie kariery ze względu problemów zdrowotnych, data powrotu nieokreślona) Kontuzjowani: Owen (naderwany mięsień w udzie, powrót w styczniu), Cleverley (kontuzja kostki, powrót w styczniu), Anderson (kontuzja kolana, powrót w lutym), Vidić (uraz kolana, powrót w sierpniu).
Przewidywane wyjściowe jedenastki
Ławka rezerwowych
Fulham:
Etheridge, Kelly, Hughes, Briggs, Kasami, Duff, Gecov, Frei, Zamora, Sá
Manchester United:
Amos, Lindegaard, Diouf, Berbatow, R. da Silva, Park, Gibson, Giggs, Young, Hernandez.
Kluczowy przeciwnik
Główna siła Fulham drzemie w środkowej formacji, a mówiąc dokładnie w butach Clinta Dempsey'a oraz Danny'ego Murphy'ego. Chociaż biorąc pod uwagę fakt, iż na Craven Cottage przyjeżdża Manchester United to raczej należy wymienić kolosa z defensywy londyńskiej ekipy - Brede'a Hangelanda. Od swojego przybycia do stolicy w 2008 roku, stał się jej filarem i prawdziwą zaporą nie do przejścia, łącząc w sobie dynamikę i stabilność. O jego talencie najlepiej świadczy to, że od jakiegoś czasu znajduje się pod obserwacją skautów Arsenalu.
Ostatnie spotkanie obu drużyn
Dzięki bramkom Dymitara Berbatowa i Antonio Valencii, skład w którym dokonano aż ośmiu zmian w porównaniu do meczu LM z Chelsea, pokonał ekipę Fulham i powiększył do dziesięciu punktów swoją przewagę nad rywalami w Premier League.
Przedmeczowe wypowiedzi
Warto wiedzieć
Czerwone Diabły po tym jak w swoich pierwszych siedmiu wizytach na Craven Cottage w ramach Premier League nie przegrały ani razu, to z ostatnich trzech podróży do Londynu ani razu nie przywiozły kompletu punktów.
Na ostatnie pięć ligowych spotkań podopieczni sir Alexa Fergusona wygrali ledwie jedno.
Będzie to 76 pojedynek pomiędzy Fulham a Manchesterem United. Ekipa ze stolicy wygrywała zaledwie 14 razy, przy 18 okazjach padał remis, a 43 mecze padły łupem Czerwonych Diabłów.
Sędzia spotkania
Mecz poprowadzi doświadczony arbiter, pan Mark Halsey, który powrócił do sędziowania w zeszłym sezonie, po tym jak wygrał walkę z rakiem krtani. W tej kampanii prowadził tylko jedno spotkanie z udziałem Czerwonych Diabłów, a była to zwycięska batalia z Evertonem 1:0.
Poczynania rywali
W związku z niezwykle napiętym terminarzem w środku tygodnia zagrają wszyscy główni rywale United - Manchester City podejmie Stoke na Etihad Stadium w środę, podczas gdy Tottenham Hotspur na własnym obiekcie zmierzy się w czwartek z Chelsea.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (116)
zylnor: United z Basel. To też byli "słabiaki". Forma strasznie faluje wielu klubom.
Gdyby każdy miał najlepszą możliwą formę to bez sensu było by granie.
dandi900107: Ale Carrick dobrze gra od kilku kolejek , bardzo mi się podoba. Evans również trzyma poziom.Szkoda Jones'a ale myślę ,że to nie groźny uraz.
djgodzilla: chyba przespałem typera:) co do meczu liczę na wygraną nie ważne jak wysoką może być jednobramkowa bo wyjazdy na careven cottage zawsze są ciężkie
wazza89:Komentarz zedytowany przez usera dnia 21.12.2011 11:52
przyjdzie taka chwila ze united będą grali 1-2 w środku 2 wf i jeden cf. Ferguson ewidentnie dobiera ludzi do tego;)
A co do Fulham to trudny wyjazd ale jeżeli zdobędziemy 3 pkt przy następnych z pozoru 2 łatwych meczach u siebie to pachnie mi tu liderem;)
Michal88: w naszych szeregach panuje tendencja wznoszaca dlatego jestem przekonany ze po dobrej grze w wykonaniu United wywieziemy z Londynu 3 punkty a wynik koncowy na tablicy bedzie wskazywal Fulham-United 0:2 UNITED PRIDE OF THE NORTH!!
zbyszek7: O zwyciestwo bedzie dzisiaj niezwykle ciezko. Przypomnijmy tylko ze tym sezonie na Carven Cottage City zremisowalo 2-2 a Liverpool przegral 0-1. Miejmy nadzieje ze zagramy jak Tottenham ktory wygram tam 3-1
designer: mnie nie, bo cyfrowy polsat nie ma zadnych praw do cyfry. Natomiast cyfra wykupila od polsatu prawa do nadawania takich programow jak chyba wszystkie rodzaje polsatow oprocz sportow i tego futbolu. Teraz Cyfra laczy sie z platforma N i wkrotce byc moze na obu tych platformach zagoszcza wspolne kanaly, jakie dotad byly w "zastrzezonej" ofercie obu tych telewizji.
designer: a niech sobie szczekaja. Po co ogladac druzyne, ktora dala popis nieudolnosci w meczu z City i w efekcie przegrala. Arsenal gra z jakas Aston villa- druzyna ktora nie jest najwyzszych lotow, tak wiec to mecz sredniakow Premiership. Natomiast fulham- man utd. to gratka dla polskich kibicow, zwazywszy na to ze Fulham niedawno gralo z Wisla a poza tym mecze tych ekip zawsze byly dramatyczne. C+ bylby glupi gdyby puscil mimo zapowiedzi Arsenal- Aston V. To im sie zwyczajnie nie oplacalo, bo wiedzieli ze beda miec mniejsza ogladalnosc, tak wiec postawili na mecz Fulham- United, na ktorym zarobia wiecej kasy, a w tym biznesie jak w kazdym innym liczy sie tylko forsa. Takie zycie i wszyscy powinni byc tego swiadomi. Tak wiec wszyscy przed telewizory, ci ktorzy maja C+! Bo jutro rzadzic bedzie prawdopodobnie niesamowita dramaturgia w meczu, a takie sa zawsze warte obejrzenia!
UrbannLegend: Roo znowu w drugiej linii? Teraz, gdy się odblokował lepiej by było dać mu postrzelać... A mamy do pomocy Parka, Younga, Giggsa, możnaby pokombinować.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.