Młodzi piłkarze United w ostatniej chwili zapewnili sobie zwycięstwo na własnym boisku w porywającym spotkaniu z Wolverhampton (4:3).
» Młodzi piłkarze zapewnili swojemu trenerowi prawdziwy dreszczowiec
Wprawdzie pierwsze 45 minut meczu zakończyło się remisem, to ujrzeliśmy w nich aż 6 bramek. Wynik spotkania otworzył w 7 minucie Larnell Cole, wyprowadzając tym samym gospodarzy na prowadzenie. Odpowiedź podopiecznych Micka Halsalla była niemal natychmiastowa, bowiem już w 17 minucie Andre Landell wyrównał stan meczu na 1:1, a pięć minut później dzięki trafieniu Sama Griffithsa Wolves cieszyli się z prowadzenia w tym pojedynku.
Od bramki Griffitsa nie minęło jeszcze 60 sekund, gdy Luke Hendrie zdobył gola dla United. Tym razem to podopieczni McGuinnessa nie cieszyli się długo z takiego stanu, gdyż w 25 minucie Jordan Cranston wyprowadził po raz kolejny Wolves na prowadzenie w tym meczu.
W 37 minucie dał o sobie ponownie znać pomocnik Czerwonych Diabłów, Luke Hendrie zdobywając swojego drugiego gola w tym spotkaniu.
Drugie 45 minut nie obfitowało już w tyle emocji i bramek. Wprawdzie obie drużyny miały swoje szanse, lecz za każdym razem górą byli bramkarze. Rozstrzygnięcie spotkania nadeszło dopiero w doliczonym czasie gry. Wtedy to Sean McGinty skorzystał z idealnego dośrodkowania Jesse'ego Lingarda i umieścił piłkę w bramce rywali.
Spotkanie w Carrington po raz kolejny pokazało, że piłkarze Czerwonych Diabłów zawsze grają do końca niezależnie od szczebla rozgrywek.
Manchester United 4:3 Wolverhampton Wanderers
Cole (7'), Hendrie (23', 37'), McGinty (90'); Landell (17'), Griffiths (22'), Cranston (25')
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.