Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

OT100 #92: Wazza kontra Milan

» 11 lutego 2010, 13:16 - Autor: badkins - Źródło: manutd.com
Old Trafford świętuje swoje setne urodziny. W związku z tym oficjalna strona klubu przypomina sto wielkich momentów w historii stadionu.
OT100 #92: Wazza kontra Milan
» Wayne Rooney został bohaterem półfinałowego spotkania na Old Trafford
Po gładkim rozprawieniu się 7-1 z Romą, na podopiecznych sir Alexa Fergusona czekał kolejny włoski przeciwnik w postaci AC Milanu. Pierwszy mecz rozegrano w Teatrze Marzeń 24 kwietnia 2007 roku.

Historia: Pogrom Rzymian na Old Trafford niewątpliwie wzbudził szacunek wśród wszystkich klubów Europy, lecz wyjazdowe zwycięstwo Milanu z Bayernem również było imponujące. Spotkanie nie było tylko potyczką dwóch wielkich zespołów, lecz dwóch świetnych graczy pretendujących do Złotej Piłki - Kaki oraz Cristiano Ronaldo. W drugiej parze mierzyli się ze sobą znajomi z Premiership, Chelsea oraz Liverpool.

Okazja: Podobnie jak w meczu z Romą, Czerwone Diabły szybko rzuciły się do ataków na bramkę Didy i po pięciu minutach było już 1-0 po uderzeniu głową Cristiano Ronaldo. Jednak żelazna postawa Gennaro Gattuso oraz Clarence'a Seedorfa sprawiła, że goście stopniowo powracali do gry, a dzięki wirtuozerii Kaki wyszli na prowadzenie 2-1. Brazylijczyk wykorzystał fakt, że na boisku brakowało aż trzech podstawowych obrońców gospodarzy (Vidić, Ferdinand oraz Neville) i za pierwszym razem bez problemu ograł Gabriela Heinze, pakując piłkę w długi róg bramki Edwina van der Sara. Za drugim razem w polu karnym doszło do zderzenia Argentyńczyka z Patricem Evrą, co wykorzystał ponownie Kaka i do przerwy podopieczni sir Alexa Fergusona schodzili do szatni ze spuszczonymi głowami. W drugiej połowie United się odrodziło, czego dowodem było magiczne podanie Paula Scholesa do Wayne'a Rooneya, który nie zmarnował sytuacji sam na sam z Didą. W doliczonym czasie gry Ryan Giggs wyprowadził kontrę, a następnie zagrał do Rooneya. Anglik świetnym oraz precyzyjnym uderzeniem zdobył bramkę, która dała Manchesterowi United jakże cenne zwycięstwo 3-2.

Historia: Po świetnym pierwszym meczu Czerwone Diabły z optymizmem patrzały na rewanż na San Siro, gdzie remis dawałby awans do finału. Niestety, na rewanż dodatkowo zawieszony został Patrice Evra, zaś Rio Ferdinand oraz Gary Neville wciąż byli poza grą. AC Milan gładko wykorzystał brak całego podstawowego bloku defensywnego i wygrał 3-0 po trafieniach Kaki, Seedorfa oraz Gilardino. W finale Włosi pokonali Liverpool, rewanżując się tym samym za porażkę sprzed kilku lat.

« Poprzedni news
Ferguson: Byli kapitalni
Następny news »
Giggs czeka na wyniki prześwietlenia


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (10)


pizdarek: I dobrze , że pojawil się ten artykuł przed meczem z Milanem:). Żeby niektóre bachory przypomniały sobie co nam Milan zrobił United w 2007 roku... Po takim efektownym meczu z Romą, po prostu nas sprowadzili na ziemie i w pewien sposób upokorzyli... Jestem całym sercem za United, ale naprawdę bede mile zaskoczony jak ich wyliminujemy ... moim zdaniem ManUtd nie jest faworytem w tym dwumeczu...
» 12 lutego 2010, 11:56 #10
franczesko23: w drugim meczu, vidic zagrał, ale przypominał jakiegos orangeekstraklasowego miernego obronce. pamietam ze mimo braku gry przez ok miesiac S.A.F. i tak wystawił go, bo nie miał mozliwosci manewry. no i to był najgorszy mecz (może jeszcze 1-4 z l'poolem) vidica w barwach MU. a kaka w tamtym sezonie był jak ronaldo rok pozniej. wszystko mu wychodziło...
» 12 lutego 2010, 08:57 #9
vanderToki: @ czerwonediablyy
O'Shea, Brown, Vidić, Heinze. Za O'Shea w drugiej połowie wszedł Saha.
» 11 lutego 2010, 21:16 #8
FANMUFSNXD: oby nie było tak we wtorkowym meczu
» 11 lutego 2010, 21:10 #7
czerwonediablyy: Mozecie mi napisac to jaka wtedy gralismy obroną na San Sito?
» 11 lutego 2010, 19:32 #6
Sadyzta: Heh pamiętam tę radośc kiedy Rooney dał nam zwycięstwo pod sam koniec... i klęskę na San Siro... oj ale wtedy był łomot ;/ W tym sezonie trzeba się na nich odegrac...
» 11 lutego 2010, 19:28 #5
Matheo7: Doskonale pamiętam ten mecz, było on piękny lecz niestety nie z rezultatem dobrym dla nas.
» 11 lutego 2010, 18:37 #4
vanderToki: To był naprawdę dobry mecz moim zdaniem, chyba najlepszy w LM w tamtym sezonie. Giggs mógł w zasadzie z wolnego lepiej strzelić w pewnym momencie. W ogóle szkoda, że obrońcy zawalili i Kaka dwa razy trafił i że na San Siro United zagrali taki piach. :/
» 11 lutego 2010, 17:39 #3
warazy2: Z takich wlasnie podan jak to do Rooneya pamietam Scholesa!
» 11 lutego 2010, 16:12 #2
badkins: ciekawe co dalej bedzie ;)
pewnie pozegnanie Ole z 2008, to samo mecz z Barca i bramka Scholesa.
Bramka Ronaldo z Pompeys tez pewnie się znajdzie.
Podobnie jak nie powinno zabraknac magicznego meczu Fletcha z Arse 4-0 w FA Cup.
» 11 lutego 2010, 13:19 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.

Przejd> do góry strony