Manchester United był długo łączony z transferami takich zawodników jak Elliot Anderson, Sandro Tonali i Mateus Fernandes. Czerwone Diabły odpuściły jednak rywalizację o piłkarzy, kiedy stało się jasne, że trzeba będzie za nich zapłacić wygórowane kwoty odstępnego.
Postawa Manchesteru United zezłościła część kibiców Czerwonych Diabłów, którzy oczekiwali wzmocnień za wszelką cenę. Klub z Old Trafford jest jednak zdeterminowany, aby trzymać finanse w ryzach po latach przepłacania.
– Myślę, że to mądra decyzja. Wiem, że niektórzy uważają, że to się zemści, ale moim zdaniem to właściwa droga – stwierdził Wes Brown w rozmowie z portalem
TEAMtalk.
– Przez lata Manchester United przepłacał za zbyt wielu zawodników. Teraz doszło do takiego etapu, że ceny znów poszybowały w górę i jeśli nie zapłacisz, to nie pozyskasz zawodnika. Jeśli natomiast będziesz twardo trzymał się swojego stanowiska, to w dłuższej perspektywie będziesz miał większy szacunek. Moim zdaniem tego potrzebowaliśmy od dłuższej chwili.
Poszukiwania następcy Casemiro
Priorytetem Manchesteru United w letnim okienku jest sprowadzenie następcy Casemiro. Z Czerwonymi Diabłami łączeni są m.in.
Alex Scott z Bournemouth i Aurelien Tchouameni z Realu Madryt. Wes Brown pytany o to, kogo chciałby zobaczyć na środku pomocy United wskazał na Adama Whartona z Crystal Palace.
– To trudne zadanie. Wiem, że potrzebujemy kogoś, kto zastąpi doświadczenie i wysokie standardy, które wprowadził Casemiro. Zawsze mówiłem, że podoba mi się Adam Wharton. Ma odpowiednie umiejętności i temperament. To chłopak z okolicy, więc nie miałby problemu z aklimatyzacją – przyznał Brown.
– Nie wiem, ile by kosztował, ale jest w takim wieku, że ta inwestycja mogłaby się zwrócić. Myślę, że Elliot Anderson podbił cenę każdego zawodnika, ale to nie on za to odpowiada. Uwielbiam Andersona, to bardzo dobry piłkarz, tak jak Wharton. Manchester United musi uważać i zrobić wszystko, aby nie przepłacić. Moim zdaniem warto jednak iść po Whartona – dodał były defensor Czerwonych Diabłów.