Manchester United rok temu dogadał warunki kontraktu indywidualnego z Balebą, ale przeszkodą okazała się wysoka kwota odstępnego oczekiwana przez Brighton & Hove Albion. Mewy wyceniły Kameruńczyka na ponad 100 milionów funtów i skutecznie odstraszyły Czerwone Diabły.
W tym okienku Baleba nie jest transferowym priorytetem, ale klub z Old Trafford może wrócić po gracza Brighton & Hove Albion, bo z listy życzeń wykreślani są kolejni piłkarze. Do Teatru Marzeń na pewno nie trafią Elliot Anderson, Sandro Tonali i Mateus Fernandes, którzy znaleźli nowe kluby.
Baleba czeka na kontakt z Manchesteru United
Na temat Carlosa Baleby wypowiedział się włoski dziennikarz Fabrizio Romano, który stwierdził, że Kameruńczyka nie trzeba byłoby długo namawiać na transfer do Manchesteru United.
– Jeśli chodzi o Carlosa Balebę, to Manchester United wie, czego piłkarz chce. Byłby bardzo chętny na transfer do Manchesteru United. Na chwilę obecną United nie wrócili natomiast z żadnym pytaniem, ani propozycją, do Brighton – stwierdził Romano na swoim kanale w serwisie
YouTube.
– Moim zdaniem ten temat ucichł. Jeśli natomiast ważne tematy i negocjacje na temat wielkich nazwisk zakończą się fiaskiem, to zobaczymy, co się wydarzy. Na chwilę obecną to tylko pragnienie piłkarza i to wszystko – dodał włoski dziennikarz.
Carlos Baleba w sezonie 2025/2026 mocno obniżył loty. Nie wpłynęło to jednak znacząco na wycenę Kameruńczyka przez Brighton & Hove Albion.
Mewy nie mają zamiaru sprzedawać 22-latka po promocyjnej cenie.