O losach spotkania przesądziła akcja z 91. minuty, kiedy to Mikel Merino dostał prostopadłą piłkę od Ferrana Torresa i strzałem w krótki róg zaskoczył Diogo Costę. Portugalczycy po tym ciosie już nie zdołali odwrócić losów meczu. Hiszpanię czeka teraz ćwierćfinał z Belgami.
– To smutny moment. Naszym celem było zdobycie mistrzostwa świata, ale nie byliśmy w naszej najlepszej formie – stwierdził Bruno Fernandes, którego cytuje dziennik
Metro.
– W pierwszej połowie byliśmy lepsi, ale w drugiej popełniliśmy błąd i cofnęliśmy się zbyt głęboko. Oddawaliśmy piłkę przeciwnikom. Kiedy tak się dzieje, to ostatecznie cierpisz. Hiszpania zasługuje na szacunek, ale uważam, że gdybyśmy grali tak jak w pierwszej połowie, to skończylibyśmy z innym wynikiem.
– Ocena nie może być pozytywna. Taka byłaby tylko, gdybyśmy dotarli do samego finału. Wiem, że nigdy nie wygraliśmy mundialu, ale zawsze wysoko zawieszaliśmy sobie poprzeczkę. Ta grupa miała potencjał, aby wygrać ten turniej.
– Nie można tracić nadziei. Przegraliśmy z jednym z faworytów i musimy spojrzeć w przyszłość. Musimy bardziej sobie ufać, grać swój futbol i znaleźć sposób, aby inne zespoły bardziej na szanowały – dodał Fernandes.
Po porażce z Hiszpanią z funkcji selekcjonera reprezentacji Portugalii zrezygnował Roberto Martinez. W poniedziałek po raz ostatni oglądaliśmy również na mistrzostwach świata Cristiano Ronaldo.