Amorim po raz pierwszy od czasu zwolnienia z Manchesteru United stanął przed kamerami. Portugalczyk nie wypowiada się na temat swojej pracy w ekipie Czerwonych Diabłów, choć zapewne nie uniknie takich pytań w nadchodzących tygodniach.
Przygoda Amorima z Manchesterem United trwała zaledwie 14 miesięcy. Portugalczyk w pierwszym sezonie pracy zajął z zespołem dopiero 15. miejsce w Premier League, co jest najgorszym wynikiem w historii Czerwonych Diabłów. W drugim sezonie gra zespołu nie poprawiła się znacząco i w styczniu Amorim pożegnał się z posadą. Media szeroko rozpisywały się na temat dużej różnicy zdań pomiędzy trenerem a Jasonem Wilcoxem, dyrektorem sportowym United.
Amorim planował podjęcie mniejszego wyzwania
Amorim pytany po przylocie do Mediolanu o swoją nową pracę, przyznał na antenie
Sky Italia: – Jestem bardzo szczęśliwy mogąc tu być. To wielki zaszczyt być trenerem AC Milanu.
– To klub, który jest dla mnie wyjątkowy. To wielkie wyzwanie. Obiecałem sobie po ostatnim razie, że podejmę się mniejszego wyzwania. Ale jestem tutaj i to jeszcze większe wyzwanie. Jestem dumny, że mogę tu być. Chcę pracować z moimi zawodnikami, sztabem i cieszę się, że tutaj jestem.
– Oczywiście, że przyjechałem, żeby wygrywać. Nie można przychodzić do Milanu bez takiej mentalności. Nie jestem naiwny. Wiem, że przed nami sporo pracy. Jeśli jesteś trenerem Milanu, to musisz grać o zwycięstwa – dodał Amorim.
Ruben Amorim o Manchester United z pewnością będzie pytany przy okazji sierpniowego meczu pomiędzy AC Milanem a Czerwonymi Diabłami, który 15 sierpnia odbędzie się we Wrocławiu na Tarczyński Arenie.
Manchester United dzięki angażowi Amorima przez AC Milan
zaoszczędzi wiele milionów funtów na odprawie dla Portugalczyka i jego sztabu szkoleniowego.