Manchester United cały czas poszukuje środkowego pomocnika, który wzmocniłby zespół Michaela Carricka. W tym tygodniu Czerwonym Diabłom odpadły kandydatury Mateusa Fernandesa i Sandro Tonalego, którzy wybrali grę dla Tottenhamu Hotspur.
Angielskie media twierdzą, że teraz
uwaga Manchesteru United koncentruje się na próbie pozyskania Alexa Scotta. Zainteresowanie Anglikiem przejawia też Arsenal, co zapowiada kolejną zażartą rywalizację.
Manchester United i Arsenal usłyszeli niepomyślne wieści
Portal
TEAMtalk twierdzi, że kierownictwo Bournemouth jest niewzruszone prasowymi spekulacjami i przekazało obu klubom swoje stanowisko. Manchester United i Arsenal mieli usłyszeć, że Alex Scott tego lata nie opuści Vitality Stadium.
Bournemouth ma mocną kartę w ręce, bo kontrakt Scotta obowiązuje do czerwca 2028 roku. Wisienki chcą ponadto przedłużyć umowę z Anglikiem i zamieścić w niej klauzulę odstępnego, która umożliwi zawodnikowi transfer w przyszłości.
Alex Scott po dobrym sezonie w barwach Bournemouth jest wyceniany na 60-80 milionów funtów. Transfer Mateusa Fernandesa, za którego Tottenham Hotspur zapłacił West Hamowi 85 milionów funtów kwoty gwarantowanej, pozwala jednak sądzić, że Wisienki będą celować raczej w górną granicę tej wyceny.
Marco Rose, nowy szkoleniowiec Bournemouth, postrzega Alexa Scotta jako kluczowego gracza w budowanej przez siebie drużynie. Wisienki chcą zatrzymać Anglika, bo w sezonie 2026/2027 po raz pierwszy będą rywalizować w Lidze Europy.