Fernandes stał się głównym celem Manchesteru United po tym jak
stało się jasne, że na Old Trafford nie trafi Elliot Anderson. Pomocnik Nottingham Forest został wyceniony na ponad 120 milionów funtów i w grze o zawodnika pozostał jedynie Manchester City.
Wycena West Hamu odstaszyła Real Madryt
Tańszą opcją od Andersona ma być sprowadzenie Mateusa Fernandesa, choć West Ham United, mimo spadku z Premier League, wysoko wycenił swojego zawodnika. Młoty zamierzają domagać się za Portugalczyka 80 milionów funtów.
Portal
TEAMtalk twierdzi, że taka wycena odstraszyła Real Madryt, który nie przewiduje takiego budżetu na 21-latka. Manchester United pozostaje natomiast w grze i liczy na wynegocjowanie korzystniejszych warunków.
Czerwone Diabły planują złożyć ofertę w wysokości 65 milionów za Fernandesa. Choć zostanie ona odrzucona, to zasygnalizuje chęć pozyskania zawodnika i da podstawy do dalszych rozmów z West Hamem United.
Londyński klub po spadku z Premier League planuje zrównoważyć budżet klubu. Angielskie media twierdzą, że West Ham musi pozyskać ze sprzedaży swoich zawodników około 100-150 milionów funtów.
Kontrakt Mateusa Fernandesa z West Hamem United obowiązuje do czerwca 2030 roku. Portugalczyk w ubiegłym roku zasilił ekipę Młotów z Southampton za kwotę ponad 40 milionów funtów.