Rashford sezon 2025/2026 spędził na wypożyczeniu w Barcelonie, gdzie pokazał się z bardzo dobrej strony. W 49 spotkaniach zdobył 14 bramek i zanotował 14 asyst. Wydawało się, że to wystarczy, aby Barca aktywowała klauzulę wykupu piłkarza i zapłaciła za niego 26 milionów funtów.
W ubiegłym tygodniu sytuacja Rashforda mocno się skomplikowała, bo
Barcelona wyłożyła niemal 70 milionów funtów na Anthony’ego Gordona z Newcastle United. Choć Katalończycy nadal są zainteresowani zakontraktowaniem Rashforda, to proponują Czerwonym Diabłom zaledwie 13 milionów funtów. Nie wiadomo, czy klub z Old Trafford przystanie na taką ofertę.
Rashford nie powinien narzekać na brak ofert
Portal
The i Paper twierdzi, że Barcelona jest aktualnie jednym z pięciu klubów zainteresowanych pozyskaniem Rashforda. Wśród zespołów monitorujących sytuację piłkarza są też trzy kluby z Premier League – Newcastle United, Aston Villa oraz Tottenham Hotspur.
Manchester United niechętnie sprzeda Rashforda do innego klubu z Premier League. Lepszym rozwiązaniem dla Czerwonych Diabłów może być oddanie Anglika do Bayernu Monachium. Bawarczycy w letnim okienku chcą sprowadzić konkurenta dla Michaela Olise i Luisa Diaza.
Największym problemem w przypadku transferu Rashforda nie będzie kwota odstępnego oczekiwana przez Manchester United, ale warunki kontraktu indywidualnego. Anglik jest związany umową z Czerwonymi Diabłami do czerwca 2028 roku, która gwarantuje mu tygodniówkę w wysokości 325 tysięcy funtów. Wątpliwe, aby piłkarz chciał przystać na dużo gorsze wynagrodzenie.
Na razie uwaga Marcusa Rashforda w pełni koncentruje się na mistrzostwach świata. Piłkarz Manchesteru United przebywa aktualnie w USA i przygotowuje się do pierwszego spotkania Anglików z Chorwacją, które odbędzie się już 17 czerwca.