Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin



Nowy temat Nowy temat Odpowiedz Odpowiedz

Real Madryt - "najwyzszy pilkarski szczyt"

segate
Postów: 7
Dodano: 30.03.2019, 17:06
Witam, dość nietypowy temat, ale natchnęło mnie to do napisania dopiero przed chwilą, a impulsem był komentarz jednego z naszych kolegów i to że sam czasami się zastanawiam dlaczego to Real dla większości piłkarzy jest szczytem karierowym, jakie jest wasze zdanie, i co macie na ten temat do powiedzenia ?
GrayMid

Postów: 3
Dodano: 30.03.2019, 22:54
Cóż, mogę powiedzieć kilka rzeczy na ten temat, jako że mieszkałem całe lata w Madrycie, kibicem piłkarskim jestem od dziecka (ojciec mnie zaraził), udało mi się być na kilku meczach Realu na żywo w przeciągu tych kilku lat i orientuję się w specyfice hiszpańskiej piłki, kultury, która dookoła piłki narosła, a także szaleństwa na punkcie rywalizacji Real - Barcelona, która objęła cały świat, ale jednak wciąż najbardziej zacięta i specyficzna jest w Hiszpanii, głównie ze względu na tło historyczne (tak na marginesie, tydzień temu mój brat cioteczny żenił się z Hiszpanką, która jest z Barcelony - rodowita Katalonka, i na przyjęciu ślubnym mieliśmy prawdziwie międzynarodową kłótnię o Real vs Barca, a jakże ).

Po pierwsze nie dla każdego piłkarza Real to marzenie i szczyt, to tak naprawdę zależy z jakiego kręgu kulturowego pochodzi dany piłkarz. Dla większości zawodników pochodzenia latynoskiego (Ameryka Południowa, Środkowa, Hiszpania, Portugalia) Real to osiągnięcie szczytu tak samo zresztą jak Barcelona - o Barcelonie słyszy się tak samo często w kontekście osiągnięcia szczytu - dlatego że zwyczajnie to są dwa olbrzymie kluby, z wielką historią, wielkimi legendami i największą liczbą trofeów na koncie, a ponieważ dodatkowo obydwa są z kultury latynoskiej, w której oczywiście Latynosi czują się komfortowo - to granie dla któregoś z tych klubów, jest ich celem. Kilka lat temu, gdy United nie spadło jeszcze tak mocno z piedestału i wciąż wartość sportowa naszego kochanego klubu była na wysokim poziomie, United było takim szczytem marzeń dla wielu piłkarzy z kręgu narodów germańskich/anglosaskich (zresztą wydaje mi się, że wciąż jest dla wielu), bo jak sobie prześledzisz też historię narodów/państw, to jest tak naprawdę jeden krąg kulturowy, tzn. Niemcy, Holendrzy, Anglicy, Norwegowie, Duńczycy itd. Także geografia, kultura, język mają bardzo często duże znaczenie przy wyborze klubu, Balague też to zauważa w swojej biografii Ronaldo, napisał, że Cristiano kochał United i czuł się dobrze w Manchesterze nie licząc właśnie okropnej angielskiej pogody, która dla chłopaka pochodzącego ze słonecznej, egzotycznej wyspy była męczarnią, i prawdą jest, że warunki pogodowe wypływają na cały organizm - samopoczucie, psychikę, a także na samo ciało - mięśnie, stawy, to nie są mrzonki, tylko potwierdzone badaniami fakty, człowiek był zawsze związany najsilniej z naturą, bo jesteśmy jej częścią, to jest czysta biologia. Oczywiście Cristiano to taki sportowiec i mistrz, że nic nie jest w stanie przeszkodzić mu na drodze do osiągania coraz nowszych celów, więc jest sukcesem do jakiej ligi/kraju nie pójdzie, ale wielu piłkarzy - Latynosów, którzy próbowali grać w Anglii nigdy nie zaadoptowało się do warunków pogodowych/kulturowych Wsyp. Szczególnie ci z daleka, czyli Ameryki Południowej.


Jednak masz rację, że dziś ogólnie, większość zawodników, jako swoje ostateczne marzenie piłkarskie wymienia Barcę czy Real, bez względu na krąg kulturowy, tu wracam do pierwszej części mojej wypowiedzi - oczywiste, że chodzi o to, jaki gigantyczny sukces te kluby odniosły na przestrzeni wielu dekad, nie tylko tej właśnie mijającej, jak wielką historię napisały. Spójrz na same wielkie nazwiska, które dla Realu czy Barcelony grały. Real : Francisco Gento, Ferenc Puskas, Alfredo Di Stefano, brazylijski Ronaldo, Zidane, Roberto Carlos, Figo i jeszcze dużo, dużo więcej. Jeżeli ktoś chce być najlepszy w jakiejś dziedzinie, musi równać do najlepszych. To tak samo, jeśli masz ambicje związane z nauką, te największe, wtedy chcesz studiować na Oksfordzie, Harvardzie albo Yale.

Oczywiście, jestem świadomy, że istnieją całe zastępy ''fanów'' piłki, które są anty-Real, anty-Barcelona, i które regularnie używają teorii spiskowych, po prostu argumentów ludzi niedojrzałych, żeby zdyskredytować te kluby sugerując, że UEFA czy sędziowie regularnie pomagają tym zespołom wygrywać. Otóż za każdym razem kiedy czytam takie wypociny wywołują one u mnie pusty śmiech. Real i Barcelona to ten poziom rozgrywek, na który nie trafia się przypadkowo a te teorie spiskowe są żałosnym wymysłem. Żaden topowy piłkarz, który doszedł po latach zostawiania potu i krwi na treningach, nie zgodziłby się na takie degradowanie jego wysiłku i przede wszystkim niesportowe zachowanie, na tym poziomie to nie istnieje. Istnieją pomyłki, ale to w każdym sporcie, a już na pewno w piłce, zawsze będzie istniało. A jak widzisz nawet teraz, nawet z VAR, te pomyłki nie znikły, wręcz przeciwnie, VAR często jeszcze bardziej teraz komplikuje sprawy i jak zwykle ta przegrana połowa jest niezadowolona i doszukuje się wszędzie spisku przeciwko swojemu zespołowi. ''Sędzia kalosz'' czy ''sędzia kupiony'' to najstarsze i najbardziej prymitywne wymówki Januszów futbolu, którzy tak naprawdę nie mają pojęcia o niuansach tego sportu. Do tych składów bierze się ludzi, którzy weszli na szczyt piłkarski poprzez lata wyrzeczeń i ciężkiej pracy. A to, że sędzia nie widział czy że czasem drużyna ma szczęście? W którym sporcie ten czynnik nie istnieje, ba, jak można przejść przez życie bez odrobiny szczęścia czy pecha? To jest naturalna kolej rzeczy. Jak to się mówi, szczęście sprzyja lepszym albo jest takie powiedzenie po angielsku '' szczęście to szansa spotykająca się z przygotowaniem''. Sama prawda, tak samo z egzaminami wszelkiej maści jest : może twój kolega miał szczęście, bo ''trafił'' na pytania, z których się przygotował, a ty na takie, na które nawet nie spojrzałeś. Ale ten kolega wciąż musiał się przygotować, i to perfect z tych pytań. Czyli konkretną wiedzę ma. A na takim poziomie sportu nie ma rzeczy przypadkowych. Zresztą weźmy pod uwagę same składy Realu czy Barcelony. Real (na przestrzeni minionej dekady) : Kroos, Modrić, Varane, Raul, Ronaldo, Casillas, Ramos, Bale, Benzema, Marcelo, Kaka, Ricardo Carvalho, Xabi Alonso, Gonzalo Higuaín itd. Nie ważne co się uważa o nich osobiście, jako o ludziach, kiedy byli w formie i kwiecie wieku, to byli kosmiczni zawodnicy na swoich pozycjach. I analogicznie jest z Barceloną, przez lata skład z Iniestą, Xavim, Puyolem, Messim itd.


Warto dodać, że Real jest oczywiście często hejtowany czy stawiany w opozycji do ''idealnej, świętej'' Barcelony, ze względu na styl. Barcelona przez lata była znana z pięknego stylu Guardioli, a w Realu często opierało się to na zbieraninie wybitnych graczy, którzy po prostu wygrywali swoją mentalnością nie do zgięcia. To oczywiście wywoływało i wywołuje różne protesty, bo Real słynie z gry do samego końca i to często brutalnej, ale jak naprawdę interesujesz się piłką, jak przeanalizujesz grę wielu historycznych zespołów na przestrzeni lat, to zobaczysz jak absurdalna jest ta argumentacja. To tak jak było z Mourinho. Wielu jęczało, bo facet ma ''brzydki styl''. Ale wygrywa ( no umówmy się, że kiedyś tak było, teraz Jose stracił trochę swój dawny blask). Ostatecznie, w piłce, jak w każdym sporcie chodzi o strzelanie i wygrywanie. Sam Guardiola to przyznał i dodał, że nie cierpi ''posiadania piłki dla samego posiadania'', jeśli nic z tego nie wynika. Tkanie koronki z miliona podań, jeśli ta akcja nie kończy się golem, staje się wręcz śmieszne po jakimś czasie, tak samo jak drybling dla dryblingu, kiedy nie wynika z niego nic prócz tego, że zawodnik, który go wykonuje plącze się we własne nogi. Dlatego tiki-taka w końcu umarła i jej nieco zmodyfikowana wersja pogrążyła Hiszpanię na tegorocznym Mundialu (oglądałem dokładną analizę gry Hiszpanii na minionym Mundialu i okazało się, że po wymianie mnóstwa podań, byli oni strasznie nieskuteczni). Zatem sam styl nie może być powodem hejtu na drużynę, zwłaszcza jeśli ta drużyna masowo wygrywa. Plus, jak już wspomniałem, odrzucam typowe konspiracje, bo to jest po prostu czynnik szczęścia/pecha, który występuje w każdej grze, a zwracam też uwagę, że kiedy sędzia czy VAR, w sytuacji kontrowersyjnej przyznawali karnego United czy innej drużynie, jakoś nie widziałem hejtu czy narzekań. Oskarżanie Realu o wszelkiej zło jest dziecinne, nieprawdziwe i już nudne, właśnie dlatego, że takie same przypadki ma w swojej historii każdy klub piłkarski, tylko jak zwykle źdźbło w oku wroga jest zobaczyć łatwiej niż belkę w swoim Ja potrafiłbym wymienić także tysiąc przypadków, kiedy to ta ''święta'' Barcelona grała brudno, nieczysto, dostawała przysługi od sędziów, czy sędziowie nie karali Messiego za różne przewinienia, za które na przykład Ronaldo ukarano by o wiele szybciej i mocniej, a media nie przestałyby o tym gadać miesiącami. Czy to jest sprawiedliwe ? Nie, ale dlatego w normalnej dyskusji ja tych argumentów nie podnoszę, bo rozumiem nieprzewidywalność piłki i rozumiem, że sędziowie też ludzie, na których oddziałuje presja, stres, fakt, że często muszę podjąć decyzję w ułamku sekundy.

Wracając jeszcze do stylu, to oczywiście jest druga strona medalu, którą wiele osób ignorowało, bo poetycka gra Barcelony przyćmiewała wszystko. Otóż Real tak naprawdę też miał (wciąż ma jeśli się odbuduje) swój styl - nie tylko tę wspomnianą już mentalność zwycięzców, ale po prostu szybki, genialny atak, taki z jakiego btw, kiedyś słyną United A dzięki jakości graczy Realu, szczególnie jeśli cofniemy się lata wstecz, gdy większość zawodników pierwszego składu była w sile wieku, to Real był mistrzem ataku pozycyjnego. Co nie dziwi, bo jak niegdyś United, mieli w swoich szeregach jednego z najbardziej atakująco nastawionych graczy współczesnych - C.Ronaldo.

Śmieszą mnie także te porównania poszczególnych lig krajowych do siebie i również bardzo ogólnikowe opinie pod tytułem ''liga angielska najlepsza, bo najbardziej konkurencyjna i fizyczna'' itd. Tak, oczywiście, że są ligi silniejsze i słabsze, i mogę się tu zgodzić generalnie jeśli chodzi o ligę francuską czy polską - bo zwyczajnie te ligi nie wypracowały jakichś swoich znaków szczególnych, czy nie mają jednej właściwości, ze względu na którą trzymają poziom i są piłkarsko bardzo kształcące, ale właśnie też dlatego uważam, że wrzucanie wszystkich lig po prostu do jednego worka i stwierdzenie, że ''liga angielska jest najlepsza i koniec'' - to jest niepoważne. Diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Polska Ekstraklasa jest zwyczajnie marna technicznie, taktycznie, kondycyjnie, bo takie jest prowadzenie tego sportu w tym kraju w ogóle - żadnej filozofii, za małe nakłady finansowe, napychanie obcokrajowcami, przy zaniedbaniu systemu kształcenia polskiej młodzieży, już od lat szkolnych. Liga francuska jest z kolei zbyt jednostajna, czyli jest PSG, które ładuje wielką kasę w siebie, ale PSG jest samo na podwórku od dłuższego czasu (nie zawsze tak było) i to się także już dzieje z ligą niemiecką. Z drugiej strony, dopóki ktoś nie grał w danej lidzie jako piłkarz zawodowy, nie ma prawa tak naprawdę oceniać jak konkurencyjna jest konkretna liga, bo każdy mecz zależy od innych okoliczności i warunków, a w topowych ligach jednak zazwyczaj gra się na najlepszych poziomie i rywalizuje do upadłego. Zresztą najróżniejsze rozgrywki rewidują potem takie oceny. Generalnie stan futbolu w ostatnich czasach wskazuje, że piłka europejska przewyższa piłkę z Ameryki Południowej ( co dobitnie pokazały ostatnie mistrzostwa świata). Tak, EPL jest najbardziej konkurencyjna tak z pozoru, ale jakbyś zapytał zawodowych graczy, którzy grali w Anglii i w Hiszpanii czy we Włoszech - pukną się w głowę. Bo oni naprawdę wylali na boisku litry potu, niezależnie w Anglii czy w Hiszpanii i harowali na każde zwycięstwo. Jednak nawet jeśli taka jest czyjaś opinia, to prawda jest też taka, że inna liga nadrabia inną cechą w stosunku do EPL. La Liga jest na przykład najtrudniejsza technicznie i każdy kto chociaż trochę się zna na piłce to powie. Z kolei liga włoska bardzo kształci jeśli chodzi o taktykę. Także można powiedzieć, że te trzy ligi są teraz, i w ogóle, na topie.

Także jak widzisz piłkarze grający w La Liga, w Realu czy Barcelonie, mają przed sobą wyzwania, grają w lidze, która ich rozwija, idą w ślady wielkich legend, mają szanse na wiele trofeów, bo te kluby nie żałują pieniędzy, wobec czego zapewniają sobie świetne składy, a co za tym idzie wygrane. Czyli tak naprawdę oczywistości masz tu. EPL jest bardzo ekscytująca, szczególnie teraz gdy jest tu Guardiola czy Klopp, ale ostatnia dekada, czy to się fanom EPL podoba czy nie, została zdominowana przez Hiszpanię, nie tylko dzięki rywalizacji absolutnych dwóch gigantów tego sportu : Ronaldo i Messiego, ale także po prostu przez liczbę wygranych trofeów. Jeśli się nie mylę od 2009 roku, tylko z 3 wyjątkami, kiedy LM wygrały zespoły z Niemiec, Włoch i raz z Anglii (Chelsea w 2011/12), to resztę, na zmianę wygrywał Real i Barca. To z Hiszpanii, z Realu i Barcelony wyszła elita piłki europejskiej i światowej, która zdobyła Mistrzostwo Świata i 2 razy Mistrzostwo Europy w ostatniej dekadzie, poczynając od roku 2010. To w Hiszpanii narodziła się tiki-taka, która w końcu jak wszystko się przejadła, ale zdominowała tę dekadę.

A przecież pytasz tu o współczesnych, młodych zawodników, którzy myślą o swojej przyszłości i celach. Po przytoczeniu tych wszystkich argumentów, chyba nie ma wątpliwości dlaczego młodzi widzą szczyt marzeń w Realu lub Barcelonie. Bo zwyczajnie Real i Barcelona zdominowały piłkę w ostatniej dekadzie i stały się synonimem sukcesu w tym sporcie. Czy się to hejterom podoba czy nie A na kolejne głupie zarzuty, że to są kluby komercyjne, co się też zarzuca United, odpowiadam - każdy wielki klub jest dziś komercyjny, każdy bierze udział w kampaniach reklamowych, dba o bazę fanów na całym świecie, wykorzystuje swoją historię i legendy. Sęk w tym, żeby komercję połączyć z poziomem sportowym i osiąganiem zwycięstw, co się udaje Realowi i Barcelonie, ale United już nie. Bo tu trzeba mieć jedno z dwóch : albo opierać wszystko na kupowaniu kolejnych galacticos, czyli wybulić niebotyczną kasę na naprawdę wielkich piłkarzy, którzy jakość na boisku gwarantują, nieważne, że Barcelona jest od Realu lepsza w tym czy tamtym, te dwa kluby wciąż są - każdy z nich- seryjnymi zwycięzcami różnych rozgrywek. Albo jak Barcelona zbudować sobie genialną akademię i mieć takiego Pepa. Przy tym zaznaczmy, że ten mit, iż Barcelona bierze tylko ze swojej akademii jest tez oczywiście właśnie jedynie mitem, bo jak prześledzisz ile w ostatnich latach Barcelona wydała na sprowadzenie już ukształtowanych graczy spoza swojej akademii, to też okaże się, że bardzo dużo. Problem United wydaje się taki, że ten zarząd nie może się zdecydować. Albo wóz albo przewóz. Albo są gotowi wydać olbrzymią kasę i zaryzykować budowanie składu a la galacticos - bo to nie z każdym wielkim nazwiskiem się udaje, Kaka w Realu na przykład okazał się niewypałem. Albo budują coś żmudnie i powoli od podstaw, a u nas trwał chaos i niezdecydowanie co w ogóle robić przez kilka lat po Fergusonie. Real ani Barcelona tyle nie czekają, gdy są w kryzysie. Zobacz na to co obecnie dzieje się z Realem. Perez po odejściu Ronaldo myślał, że łatwo załata tę dziurę, że Bale stanie na wysokości zadania, że ma młodych, którzy od razu wszystko będą robić na najwyższych obrotach itd. Skoro nie wyszło, to jeszcze przed końcem sezonu sprawił, że wrócił Zidane i dał mu wolną rękę oraz obiecał olbrzymie pieniądze na transfery w lecie. To wszystko, pomimo że Real dopiero wyszedł z wielkiego długu, a część wciąż ma oraz mimo planów przebudowy stadionu. Ale Perez akurat biznesmenem zawsze był świetnym, gorzej z wizją sportową Realu - i to między innymi szkodziło, a nie pomogło, takim wielkim graczom jak Ronaldo w rozwoju (ale o tym kiedy indziej, bo to inny temat).

Uff...ale się rozpisałem. Ale prosiłeś o przemyślenia
segate
Postów: 7
Dodano: 30.03.2019, 23:46
Post zedytowany dnia 30.03.2019 23:49 przez segate

szanuje bardzo Twoj post, przeczytalem w calosci, i wydaje mi sie ze masz bardzo duze pojecie o pilce i w ogole jestes lub byles w jakims stopniu zawodowo zwiazany, w kazdym badz razzie dobrze by mi sie pilo z Toba wodke bo mielibysmy temat, nie wspomniales jeszcze o intensywnosci rozgrywek to moim zdaniem tez odgrywa znaczenie jesli chodzi o porownywanie lig, ale jesli chodzi o sam temat, to Twoja wypowiedz zamyka temat, wiecej chyba nie da sie wyciagnac
Keano

Postów: 4
Dodano: 08.04.2019, 23:19
Kolego GrayMid i seagate, również bym się z wami napił. Z GrayMidem za post który od deski do deski przeczytałem niczym felieton. A z seagate za to że spodziewałem się pierwszego komentarza po GrayMidowym, ostrego pojazdu po autorze i olewki samego posta, a tu bym-ktoś normalnie, z kulturą odpisał.

Co do Realu, tam głównie historia oraz (z marketingowego punktu widzenia) rozpoznawalność klubu są atutami do nazwania tego szczytem, ale to działa również w przypadku Barcelony, United, Bayernu itp. Natomiast decyzyjna jest wg mnie pogoda, atmosfera i ludzie. Geografia...
vanderToki

Postów: 463
Dodano: 11.04.2019, 16:14
Post zedytowany dnia 11.04.2019 16:19 przez vanderToki

Trzeba przyznać, że oba kluby (zwłaszcza Barcelona) przyciągały najlepszych zawodników nawet w latach 70. i 80., kiedy wynikami mimo wszystko odstawały od europejskiej czołówki. I to nie byli tylko piłkarze latynoscy, że wymienię kilku: Cruijff, Neeskens, Simonsen, Schuster, Ronald Koeman, Lineker, Hughes, Michael Laudrup, Stielike, Cunningham. Šuker czy Peđa Mijatović też trafili do Realu zanim wrócił na szczyt.
GrayMid

Postów: 3
Dodano: 11.04.2019, 16:45
vanderToki Tak, masz rację, było też wielu graczy spoza świata latynoskiego, dobrze, że o tym wspomniałeś. Ja w sumie napisałem, że wszyscy chcą tam grać teraz, bez względu na krąg kulturowy, już nie rozpisywałem się tak szczegółowo o składach w historii, więc super że to przypomniałeś.

Tak czy siak, dwa wielkie kluby na pewno. Ludzie mogą hejtować ile chcą z różnych powodów/uprzedzeń, ale rzeczywistości nie zmienią. To są dwa najbardziej utytułowane kluby świata z olbrzymią historią.

I dzięki też za super dyskusję. Też bym się z wami napił chłopaki , miło tak dyskutować bardziej na spokojnie, powinno być więcej takich fajnych, piłkarskich wątków poza United, na tym forum. To jest wszystko ciekawe. Mam wrażenie, że tu się fajniej rozmawia niż w komentarzach pod newsami na samej stronie. Tam jest więcej trolli, tu jest bardziej rzeczowo i lepsza atmosfera, jak na razie

Pozdrawiam.
vanderToki

Postów: 463
Dodano: 12.04.2019, 08:01
Dla ścisłości - nie miałem podważać Twoich słów o latynoskich zawodnikach. Po prostu ciekawym zjawiskiem było dla mnie zawsze to, jak Barcelona i Real potrafiły przyciągnąć najlepszych piłkarzy nawet w czasach, kiedy dominowały kluby z innych lig. Taki Cunningham mógł śmiało grać dla Liverpoolu i zdobyć z nimi Puchar Europy - ba, wtedy nawet Nottingham i Aston Villa sięgały po to trofeum! Jeśli patrzeć na sukcesy, to też można by się zastanawiać, czy transfer do Barcelony nie był dla Cruiffa i Neeskensa sportowym krokiem wstecz (choć Ajax po ich odejściu wcale nie błyszczał).
GrayMid napisał: To są dwa najbardziej utytułowane kluby świata z olbrzymią historią.
Tak po prawdzie to jeszcze dołożyłbym Milan. ; ) I z włoskimi klubami jest zresztą podobna sytuacja, jeśli chodzi o przyciąganie piłkarzy. Ot, choćby przejście Lawa do Torino, Sounessa do Sampy, Wilkinsa czy wcześniej Liedholma do Milanu, Völlera do Romy, Matthäusa i Klinsmanna do Interu, nie wspominając o całym zatrzęsieniu świetnych piłkarzy w latach 90., nawet w zespołach, które nie odnosiły wielkich sukcesów.
GrayMid

Postów: 3
Dodano: 29.04.2019, 19:55
vanderToki Tak, ja wiem, że nie chciałeś niczego podważać, absolutnie tego nie sugeruję, tylko chodziło mi o to, że ja w sumie nie napisałem więcej o tych historycznych składach, bo w ogóle, mówiąc szczerze, zapomniałem o niektórych zawodnikach, Ty mi przypomniałeś wiele nazwisk. I masz rację co do klubów z Włoch. W ogóle Włosi to przecież też mieli całe lata świetną szkołę piłki (ostatnio mieli kryzys w międzynarodowych rozgrywkach, ale teraz coś słyszę/czytam już mają znowu młodych, zdolnych - rośnie im to następne pokolenie). Pół- finał Mundialu z 2006 roku Niemcy -Włochy to była jedna z najpiękniejszych i najbardziej emocjonujących gier jak dla mnie, zresztą finał Włochy - Francja był też bardzo dobry i trzymał w napięciu.
vanderToki

Postów: 463
Dodano: 06.05.2019, 14:51
GrayMid napisał: W ogóle Włosi to przecież też mieli całe lata świetną szkołę piłki
Też prawda! Co prawda ja miałem na myśli stranierich, wystarczy spojrzeć, kto tam grał w połowie lat 90.:
Parma: Asprilla, Brolin, Stoiczkow
Fiorentina: Rui Costa, Batistuta
Sampa: Platt, Jugović, Siniša Mihajlović, Gullitt
Lazio: Gazza, Winter, Bokšić
Napoli: Boghossian
Inter: Jonk, Bergkamp (potem Ince, Zanetti, Djorkaeff, Zamorano, a potem to już w ogóle).
Niemniej jednak wybitnych Włochów też można by długo wymieniać. To była liga!
GrayMid napisał: ostatnio mieli kryzys w międzynarodowych rozgrywkach
Oni mają kryzys raz na jakiś czas. ; ) Bardzo nierówni są. Nawet na przełomie lat 80. i 90. Po brązowym medalu ME i MŚ - brak awansu na ME; następnie wicemistrzostwo świata i od razu odpadnięcie już w fazie grupowej ME. Nie wyszli z grupy w Portugalii - to potem wygrali mundial, aby znowu zakończyć grę już na pierwszym etapie w 2008 i 2010 roku. Potem wicemistrzostwo Europy i znowu klapa w Brazylii. Jednak co racja, to racja - ostatnio wyjątkowo im nie idzie.
GrayMid napisał: Pół- finał Mundialu z 2006 roku Niemcy -Włochy to była jedna z najpiękniejszych i najbardziej emocjonujących gier jak dla mnie
O, co to, to tak. Mój ulubiony mecz tamtego turnieju - mimo że byłem za Niemcami.

Pozdrawiam serdecznie!

Nowy temat Nowy temat Odpowiedz Odpowiedz


Forum » We Are United » Real Madryt - "najwyzszy pilkarski szczyt"


Zaloguj się, aby móc dodawać posty!
» Przejdź do logowania