Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

Wywiad z Sergio Romero - moje rodzinne miasto

Wywiady » Wywiad z Sergio Romero - moje rodzinne miasto

Wywiad z Sergio Romero - moje rodzinne miasto Bramkarz Manchesteru United, Sergio Romero odegrał znaczącą rolę w udziale Argentyny na Copa America, jednak jego drużyna przegrała w finale z reprezentacją Chile. Zanim wyjechał na turniej, odpowiedział na kilka pytań dla ManUtd.com na temat dorastania w rodzinnym mieście.

Urodziłeś się w Bernardo de Irigoyen – mógłbyś coś opowiedzieć o tym mieście?
- Jest to miasto położone na północnym-zachodzie Argentyny, blisko granicy z Brazylią. To bardzo małe miasto. Urodziłem się tam i mieszkałem do dziewiątego roku życia. To wspaniałe miejsce za którym tęsknię każdego dnia. Chciałbym tam wrócić któregoś dnia i zobaczyć jak się zmieniło, bo wydaje mi się, że obecnie to inne miejsce.

Mieszkanie przy granicy - czy jest tam silny wpływ Brazylii?
- Oh tak. Mój brat i ja, kiedy byliśmy młodzi, często oglądaliśmy kreskówki, które były po hiszpańsku albo po portugalsku. Więc, na przykład mój brat mówi o wiele lepiej po portugalsku ode mnie, bo mieszkał tam dużo dłużej.

Jakie było twoje pierwsze spotkanie ze sportem w młodości?
- Zacząłem grać w piłkę w wieku siedmiu lat, ale to tylko dlatego, bo chodziłem za moim bratem, który był w wyższej grupie wiekowej. Grał dla klubu w Irigoyen, ale ja nigdy nie dostałem się do drużyny - po prostu chodziłem go oglądać. Moja rodzina przeniosła się później na południe Argentyny i wtedy dołączyłem do C.A.I., drużyny znanej w Argentynie, gdzie grałem przez pięć lat. Potem przeszedłem do Racingu de Avallaneda w Buenos Aires.

Buenos Aires jest czasem nazywane „Paryżem Ameryki Południowej” ze względu na wpływ Europy na to miejsce. Jak byś je opisał komuś kto odwiedza je pierwszy raz?
- Buenos Aires jest jednym z tych miast, które ma wszystko, poranek, południe i noc, o każdej porze będziesz miał co robić. To największe miasto w Argentynie i jest to 24-godzinne miasto. Możesz robić wszystko. Są tu świetne miejsca do zjedzenia, duże place, gdzie możesz spędzić wieczór. To naprawdę piękne miasto. Mam dom w Buenos Aires, a moi rodzice mieszkają na południu Argentyny.

Jakie są twoje ulubione części miasta?
- Jeśli odwiedziłeś Argentynę jako turysta, na pewno słyszałeś o Puerto Madero, jednym z najlepszych miejsc do odpoczynku, które jest szczelnie strzeżone. Ale dla kogoś kto mieszkał w Buenos Aires dłużej, jak ja, mam pewne miejsce do którego chodzę. Jest to Avellaneda - skąd pochodzi Racing - mam tam wielu przyjaciół. Rodzina mojej żony mieszka w Lanus. Są tam takiej miejsca jak Las Canitas lub Palermo, które są przepięknymi miejscówkami, które warto odwiedzić zarówno za dnia jaki i wieczorem.

Czy odczułeś duży szok kulturowy, kiedy przyjechałeś do Holandii?
- Tak, kulturowo był to naprawdę trudny ruch. W Holandii mają kompletnie inną kulturę, ale była to świetna okazja i wyzwanie, które natychmiast podjąłem. Sądzę także, że to był dla mnie ważny krok, nie tylko ze względu na piłkarską perspektywę, ale ze względu na moją osobowość. Bardzo dojrzałem w tym okresie.

Czy Ty i twoja rodzina przyzwyczailiście się do bycia w Europie?
- Tak, zdecydowanie. Moja starsza córka urodziła się w Amsterdamie w 2010 roku, natomiast młodsza w 2012 w Buenos Aires - moja żona poleciała tam, aby urodzić ale po miesiącu wróciła do Europy. Także prowadzenie europejskiego trybu życia nie jest możliwe w Argentynie. Rozgrywanie meczów w świadomości, że twoja rodzina jest bezpieczna w domu jest bezcenne. Łatwo było się zaadaptować.

  Autor: ManUtd.com       Data ukazania: 29.06.2016       Tłumacz: Iswoo

Przeczytaj także inne wywiady:

Wywiad z Nemanją Vidiciem

Data dodania Data ukazania się wywiadu: 05.05.2017
Mediolan, Włochy, jest słoneczne popołudnie podczas gdy legenda Manchesteru United - Nemanja Vidić - spotyka reportera ESPN w pobliżu swojego domu, nieopodal pomnika Giuseppe Verdiego i stadionu San Siro. - Znam dobre miejsce - powiedział 35-latek o barze, które specjalizuje się w serwowaniu wina i sera z szynką....

Wywiad z Tomaszem Ćwiąkałą

Data dodania Data ukazania się wywiadu: 02.05.2017
Już w najbliższy czwartek na Estadio Balaídos dojdzie do pierwszej konfrontacji półfinałowej Ligi Europy pomiędzy Celtą Vigo i Manchesterem United. By dowiedzieć się czegoś więcej na temat najbliższego rywala Czerwonych Diabłów, zwróciliśmy się do eksperta w dziedzinie hiszpańskiego futbolu oraz komentatora Eleven, Tomasza Ćwiąkały. ...