Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

Wywiad z Morganem Schneiderlinem - moje rodzinne miasto

Wywiady » Wywiad z Morganem Schneiderlinem - moje rodzinne miasto


Wywiad z Morganem Schneiderlinem - moje rodzinne miasto Morgan Schneiderlin do Anglii przeniósł się w bardzo młodym wieku, jednak zawodnik pochodzi z Alzacji, regionu Francji gdzie się urodził i dorastał. W wywiadzie dla ManUtd.com Morgan opowiedział troszkę o swoich rodzinnych stronach.

Urodziłeś się w Zellwiller - czy mógłbyś nam opowiedzieć o tym miejscu?

To małe miasteczko około 800-1000 mieszkańców, gdzie mieszkają moi rodzice i dziadkowie. Mój ojciec się tutaj urodził. Zabrał tutaj moją mamę i stworzył z tego miejsca nasz dom. To urocza mała wioska obok Obernai i Barr. Moja rodzina i rodzice wciąż tam mieszkają, ja tutaj długo nie zabawiłem, gdyż w bardzo młodym wieku przeniosłem się grać do Strasbourga.

Czy twoje nazwisko ma niemieckie korzenie i czy rozmawiasz po niemiecku lub gwarą alzacką?

Moi rodzice powiedzieli, że moje nazwisko nie pochodzi z niemieckiego. Mój dziadek kiedyś wspomniał, że z austriackiego. Nie rozmawiam w tych językach, jednak rozumiem troszeczkę gwarę, gdyż moja babcia rozmawiała ze mną w ten sposób, gdy opiekowała się mną kiedy miałem trzy latka. Wciąż mogę zrozumieć kilka słów, jednak nie dogadałbym się używając tylko tej gwary.

Jak dostałeś się do światowego futbolu z takiego miejsca jak Zellwiller?

Moi rodzice grali w piłkę nożną. Mój dziadek był prezesem lokalnego klubu - on go założył. Dorastałem otoczony futbolem, grałem z kolegami na ulicy tak jak zwykłe dzieci. Podobało mi się to bardziej i bardziej, moi rodzice śmiali się, że urodziłem się z piłką, ponieważ zawsze ją miałem przy sobie!

Przyznałeś, że wciąż masz tam rodzinę - jak często ich odwiedzasz?

Moi rodzice i dziadkowie wciąż tam mieszkają. Moja siostra się także tam przeprowadziła, więc często latem się tam udaję, aby ich odwiedzić i zjeść rodzinny obiad. Lubię nocować u moich rodziców, a goszczenie u siebie swojego syna to dla nich zawsze przyjemność.

Jakie jest twoje ulubione miejsce w Alzacji - prawdopodobnie te słynne zamki?

Nie wiem zbyt wiele na temat tych zamków, jednak kocham Strasburg. Moim zdaniem to piękne miasto, katedra tutaj jest wspaniała. Jest tu wiele ciekawych miejsc do zobaczenia. To dość zróżnicowany region i turyści mogą być zachwyceni, ponieważ jest tu naprawdę wiele interesujących rzeczy. To samo dotyczy się mieszkańców tego miejsca - są bardzo pracowici i przyjaźnie nastawieni.

Bocian jest symbolem Alzacji - możesz nam coś na ten temat powiedzieć?

Nie wiem skąd symbol bociana pochodzi, jednak on też znajduje się w herbie Strasburga, wiele bocianów spotkamy natomiast w Alzacji. To urocze stworzenie.

Czy piłka nożna to najpopularniejszy sport w tym regionie? Czy jakieś inne sporty są równie popularne?

Piłka nożna to numer jeden. RC Strasbourg awansował do drugiej ligi i to wciąż wielki klub z wieloma kibicami. Na drugim miejscu może być koszykówka, gdzie miejscowa drużyna walczy o najwyższe miejsce w lidze Pro A, w zeszłym sezonie grała też w europejskich pucharach. Te przykłady potwierdzają, że obydwa sporty stoją tutaj na pierwszym miejscu.

Czy jest jakieś jedzenie lub drink, z którego słynie Alzacja, a ty mógłbyś nam polecić?

Alzacja jako region słynie z wina - szczególnie z białego, jednak czerwone jest także bardzo smaczne. Dobre jest białe wino z późnego zbioru.. piwo jest równie typowe. Z jedzenia mogę polecić kapustę kiszoną. Jeżeli chciałbyś trochę przybrać na wadzę, po prostu jedź do Strasburga!

  Autor: manutd.com       Data ukazania: 28.06.2016       Tłumacz: lewd13

Przeczytaj także inne wywiady:


PrzejdŸ do góry strony