Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

LIGA MISTRZÓW

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


39' Ryan Giggs
58' Alan Smith
85' Ruud van Nistelrooy
Luisao 57'
Simao 59'
Gomes 69'
Godzina: 20:45
Data: 27.09.2005 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar, Bardsley, Ferdinand, O'Shea, Richardson, Fletcher, Smith, Scholes, Ronaldo, van Nistelrooy, Giggs.
Rezerwa: Howard, Park, Miller, Pique, Ebanks-Blake, Rossi, Martin.

Benfika: Moreira, Nelson, Luisao, Ricardo Rocha, Leo, Beto, Manuel, Petit, Simao, Miccoli, Nuno Gomes.
Rezerwa: Quim, Anderson, Mantorras, Geovanni, Kariaka, Dos Santos, Joao Pereira.

Dziś o 20.45 na stadionie Old Trafford, Manchester United podejmował Benfikę Lizbona w ramach 2 kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Miał być to rewanż za pamiętny finał Pucharu Europy z 1968 roku. Dzisiaj, tak jak wówczas na stadionie Wembley górą byli gracze Czerwonych Diabłów!

Już w pierwszej minucie, szansę na strzelenie gola miał Paul Scholes. Przyjął w polu karnym podanie od Ryana Giggs’a, ale strzelił nad bramką.

W odpowiedzi natychmiast ruszyła kontra, po której Simao Sabrosa oddał groźny strzał, który powędrował jednak obok słupka. W 5 minucie, po ładnej akcji całej drużyny, szansę otrzymał Ruud van Nistelrooy, lecz oddał strzał prosto w bramkarza.

Ósma minuta to kolejna szansa Benfiki. Tym razem z błędu John’a O’Shea mógł skorzystać gracz z Lizbony, lecz piłka po odbiciu od gracza United wyszła na rzut rożny. W 14 minucie, miała miejsce najładniejsza akcja United w 1 połowie. Phil Bardsley otrzymał podanie, po czym podał idealnie do van Nistelrooy'a na 16 metr. Holender potężnie huknął na bramkę gości, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

Kolejna niebezpieczna kontra Benfiki miała miejsce w 21 minucie. Po dwójkowej akcji Sabrosy i Nuno Gomes'a, ten pierwszy posłał futbolówkę obok bramki.

W 28 minucie Ruud otrzymał świetne, prostopadłe podanie od Cristiano Ronaldo, jednak po przyjęciu piłki poślizgnął się i ją stracił. W ciągu kolejnych pięciu minut przeważała Benfika, czego efektem były dwa strzały – Miccoli'ego i Fernandez'a.

W 39 minucie padła bramka dla Manchesteru. Ronaldo wypracował rzut wolny, a Giggs strzelił, piłka po rykoszecie od muru wpadła do siatki.

Rozochocony Giggs próbował jeszcze w 44 minucie, tym razem po akcji z Richardsonem piłka poszybowała nad bramką.

Reasumując, w pierwszej połowie bezbarwna gra United, Benfika prezentowała się nieco lepiej, ale to Manchester prowadził 1-0.

Druga połowa zaczęła się od błędu John’a O’Shea we własny polu karnym, jednak obyło się bez konsekwencji. W 50 minucie dośrodkował Ryan Giggs, z piłką minął się bramkarz Benfiki, ale nie trafił w nią również Ruud van Nistelrooy. 55 minuta, to ładna akcja Cristiano Ronaldo, zakończona niecelnym strzałem.

W 57 minucie rzut rożny pewnie wyłapał van der Sar, a Luizao za faul na nim otrzymał żółtą kartkę.

Zaledwie minutę później Alan Smith zaatakował od tyłu zawodnika pod własnym polem karnym. Anglik otrzymał za to zagranie żółtą kartkę, a Simao Sabrosa zdobył z wolnego wyrównującą bramkę.

W 64 minucie piłkę w polu karnym przejął Cristiano Ronaldo i mocnym strzałem ugodził spojenie bramki Benfiki.

71 minuta to piękna akcja Beto, który po przejściu 3 zawodników United oddał bardzo niecelny strzał. W odpowiedzi, Man Utd przeprowadził ładną kontrę, Bardsley dośrodkował ale Scholes nie trafił w piłkę do pustej bramki.

W 85 minucie padł gol dla Manchesteru. Po rzucie rożnym główkował Ferdinand, a piłkę do siatki z bliskiej odległości skierował Ruud van Nistelrooy.

Do końca meczu przeważali gospodarze, jakby rozochoceni strzeloną bramką. Do końca spotkania nic szczególnego się nie wydarzyło. Na uwagę zasługuje nie najlepsza gra United, ale podobno to zwycięstwa w trudnych sytuacjach decydują o klasie zespołu.

Dobrze zagrali Kieran Richardson oraz niedoceniany ostatnio Ryan Giggs.


Archiwum relacji


Sezon 2015/2016

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005