Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

LIGA MISTRZÓW

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


20' Gary Neville
53' Ruud van Nistelrooy
65' Roy Keane
Djila Diarra 40'
Godzina: 20:45
Data: 23.11.2004 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Carroll - G. Neville (46' Brown), Ferdinand, Silvestre, Heinze - Cristiano Ronaldo, Keane (89' Fortune), Scholes - Smith, Rooney, van Nistelrooy (71' Fletcher)

Lyon: Puydebois - Berthod, Cris, Diatta, Reveillere - Djila Diarra, Juninho Pernambucano, Essien, Frau (71' Bergougnoux), Govou (59' Wiltord) - Nilmar (71' Malouda)

Dzisiaj o godzinie 20.45 rozpoczął się rewanżowy mecz w ramach rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów z Olympique Lyonem. Spotkanie odbyło się na Old Trafford przy komplecie publiczności. Natomaist Ferguson obchodził dzisiaj wspaniałą rocznicę – 1000 mecz z Czerwonymi Diabłami! Dlatego aby nie popsuć sobie uroczystości, wystawił bardzo mocny skład przeciwko Francuzom.

Mecz rozpoczęli gospodarze. Pierwsza akcja miała miejsce w 2 minucie, kiedy to Essiena próbował strzelać na bramkę Carrolla, lecz przeciwnicy wywalczyli rzut rożny. Po dośrodkowaniu Juninho, zawodnik OL oddał strzał z główki, na szczęście nad poprzeczkę.

Pierwszą ciekawszą akcję w wykonaniu United mogliśmy zaobserwować w 5 minucie, kiedy to Cristiano zagrał pikę do Alana Smitha, po kilku podaniach piłka trafiła do Paula Scholesa. Rudowłosy Anglik próbował strzelać, lecz nic z tego nie wyszło.

Kolejna akcja w wykonaniu Ronaldo rozpoczęła się w 8 minucie meczu. Po krótkim poddaniu od Keano z rzutu wolnego Cris atakował na bramkę Puydebois’a, ale na szczęście Francuzów, piłka została zablokowana.

W 12 minucie pod bramką gości było na prawdę groźnie. Po ładnym dośrodkowaniu Gabriela Heinze, Wayne Rooney oddał dobry strzał, lecz niestety piłka trafiła tylko w słupek. Szkoda, Diabły mogły już objąć prowadzenie.

Paul Scholes widocznie próbował powtórzyć wyczyn z ostatniego spotkania i rwał się do przodu ile sił. W 16 minucie znowu próbował szczęście, kiedy to Keano wysunął mu piłkę, jednak strzał z pierwszej piłki nie był pierwszej klasy.

Już w 20 minucie tego pojedynku, po wielkim zamieszaniu w polu karnym zdobywa Gary Neville. Ruud van Nistelrooy nie doszedł do podania od Alana Smitha, lecz piłki nie zdołał również opanować bramkarz Lyonu. Za to okazję bezlitośnie wykorzystał starszy z braci Nevilleów.

Natomaist w 24 minucie meczu po rajdzie Ronaldo, którego nawet faul Essiena nie powstrzymał, okazję do zdobycia mieli Ruud i Wayne, lecz po podaniu od Portugalczyka, napastnicy szybko stracili piłkę. Minutę później Cris znowu atakuje, tym razem dosłownie. Lecz z jego strzału nie wyszło nic, czym można byłoby się pochwalić.

Widać, że goście po stracie bramki byli nieco przybici. Potrafili utrzymać się przy piłce, ale nie mogli zbliżyć się wystarczająco do bramki Carrolla. W 31 minucie kolejna okazję mieli gospodarze. Po faulu na Ruudzie, Scholes ładnie dośrodkował piłkę, lecz z powodu zbyt dużej ilości obrońców Lyonu, Heinze nie zdołał dojść do tego podania.

Kolejna groźna akcja zaistniała w 34 minucie. Ronaldo ponownie rozpoczął akcję, szybko odegrał do Ruuda, jednak ten nie zdołał sięgnąć futbolówki. Za niego zrobił to Rooney, który oddał mocny strzał, który praktycznie otarł się o zewnętrzną część słupka bramkarza OL. W tej samej minucie goście zdołali wyprowadzić szybką kontrę, lecz Roy Carroll pewnie chwycił piłkę.

Niestety w 40 minucie spotkania doczekaliśmy się wyrównania wyniku. Po teoretycznie niegroźnym strzale z dystansu Djila Diarra, piłka po błędzie Irlandczyka wtacza się do bramki United.

Podsumowując pierwszą część spotkania można śmiało można stwierdzić, ze akcji nie brakowało. Chociaż ewidentnie dominował Manchester United. Francuzi również starali się ciągle atakować, lecz obrona z Old Trafford skutecznie im to udaremniała, aż do niefortunnej 40 minuty...

Po przerwie na murawę wbiegł Wes Brown. Zmienił on zdobywcę dzisiejszego gola – Garyego Nevillea. Tuż po wejściu, Brown oddał swój pierwszy strzał na bramkę, mało brakowało a mielibyśmy 2:1.

W 50 minucie meczu Diabły łatwo straciły piłkę. Wykorzystali to Francuzi, którzy ruszyli z kontratakiem. Po groźnym strzale Essiena piłka po rykoszecie wyszła tylko za linię końcową.

W 53’ minucie doczekaliśmy się trzeciego gola w tym spotkaniu. Prowadzenie dla United zawdzięczaliśmy Ruudowi van Nistelrooyowi. Po pięknym dośrodkowaniu Cristiano, Holender dostawił głowę, a piłka wpadła do bramki za pośrednictwem słupka.

Po niespełna godzinie meczu, szczęścia próbował Govou. Na szczęście piłka poszybowała wysoko na poprzeczką Carrolla. Chwilę potem zawodnik Lyonu został zdjęty, a w jego miejsce, pełen sił wbiegł Sylvian Wiltord, który został powitany chórem gwizdów.

W 61 minucie spotkania Ruud padł na murawę po faulu Diatty. Paul Scholes z wolnego odegrał do Cristiano, ten jak zwykle precyzyjnie dośrodkował do Van the Mana, lecz niestety Puydebois czubkami palców wybił piłkę.

Po 65 minutach ciężkiej walki, nerwy puściły nie komu innemu jak Royowi Keanowi. Kapitam United z furią rzucił się na Diarrę po faulu, jakiego ten dokonał na Smithie. Decyzja sędziego nie mgła być inna jak żółta kartka!

W 68 minucie gospodarze zaprezentowali nam ładną kombinację podań zakończoną równie pięknym strzałem. Wszystko zaczęło się od podania od Heinze do Scholesa. Anglik odegrał piłkę do Nistelrooy. Tan wysunął piłkę Cristiano, który z impetem uderzył na bramkę Lyonu, mało brakowało do podwyższenia wyników.

Trzy minuty później mało brakowało aby Diabły skończyły ten mecz w 10. Keano dopuścił się brzydkiego faulu na Nilmarze, jednak na szczęście Irlandczyk nie poniósł poważniejszych konsekwencji swego czynu.

W 71 minucie meczu na boisko zamiast Ruda van Nistelrooya wbiegł Szkot – Darren Fletcher. Również z obozie wroga dokonano zmiany. Florento Malouda zastąpił Nilmara. Po tych zmianach goście rzucili się do ataku...

Jednak to Diabłom w 82 minucie udało się wypracować w miarę groźną sytuacje strzelecką. Argentyńczyk – Gabriel Heinze uderzył z rzutu wolnego, lecz piłka poszybowało tuż nad poprzeczka. Po chwili Gabriel znowu miał okazje strzału z rzutu wolnego, jednak tym razem zagrał do Smitha, ale mimo to nic z tego nie wyszło.

85 minuta to jedna z nielicznych akcji gości w tym spotkaniu. Bergougnoux próbował szczęścia z rzutu wolnego, lecz jego strzał zakończył lot prosto w rękach Roya Carrolla. Dwie minuty później, Juninho sprytnie przejmuje piłkę, błyskawicznie zagrywa do Maloudy, który jednak po raz kolejny nie trafia celnie w bramkę United.

Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu, Roy Keane dozna jakiegoś urazu, dlatego w jego miejsce wszedł Quinton Fortune. W 89 minucie spotkania Fletcher ładnie dośrodkował, ale nikt nie zamknął akcji. Piłka powróciła do Ronaldo, ale ten tym razem szybka ją stracił.

Groźnie zrobiło się w samej końcówce, kiedy to Juninho mocno uderzył futbolówkę z rzutu wolnego. Smith próbował wybić piłkę głową, potem Lyon jeszcze dobijał , ale na szczęście drugi strzał został zablokowany przez Fletchera. Po chwili Szkot stracił piłkę i na bramkę Carrolla po raz kolejny poleciały potężne strzały.

Na szczęście Diabły pilnie strzegli tego co wypracowali wcześniej i tak już pozostało do końca. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Manchesteru United. Jest to wielki sukces Diabłów, ponieważ awansowali oni do fazy finałowej Champions League oraz świetne uwieńczenie tysięcznego meczu sir Alex Fergusona w United!


Archiwum relacji


Sezon 2015/2016

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005