Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

LIGA MISTRZÓW

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


42' Wayne Rooney
45' Nemanja Vidic
60' Ryan Giggs
75' Louis Saha
Nelson 27'
Richardo Rocha 35'
Godzina: 20:45
Data: 06.12.2006 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - Neville, Ferdinand, Vidic, Evra (Heinze 67') - Ronaldo, Carrick, Scholes (Solskjaer 79'), Giggs (Fletcher 73') - Saha, Rooney

Benfika: Quim - Nelson, Luisao, Ricardo Rocha, Leo - Katsouranis, Petit, Simao, Nuno Assis (Karagounis 73') - Miccoli (Jorge 63'), Nuno Gomes

Niestety po porażce z Celtikiem i Kopenhagą, Manchester United do ostatniej kolejki musiał walczyć o prymat w piłkarskiej Europie. Zadanie na dzisiejszy wieczór było proste – nie przegrać. Ale czy na Old Trafford wypada remisować? Na pewno nie! Dodając do tego fakt że dzisiaj graliśmy z Benfiką, która rok temu wyeliminowała nas z LM, dzisiejszy mecz był tylko o wygraną.

Pierwszy kwadrans gry nie obfitował w ciekawe akcje ofensywne, aczkolwiek optyczną przewagę można było dostrzec po stronie United. Podopieczni Sir Alexa kontrolowali grę na połowie przeciwnika czego wynikiem były dwie dobre akcje w 10 i 11 minucie gry. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, z linii pola karnego uderzał Ferdinand. Niepewnie jednak interweniował bramkarz gości. Chwilę potem Paul Scholes otrzymał fantastyczne podanie od Ryna Giggsa lecz został zablokowany. Cristino Ronaldo w tych pierwszych minutach próbował strzałów z dystansu, ale jego uderzenia były niecelne.

W 18 minucie swoje umiejętności pokazuje Van der Sar, który wybiegł na 20 metr boiska i głową odegrał piłkę do Evry. Kilka chwil potem świetnie wyprowadzony kontratak Benfiki ale Miccoli znacznie się pomylił. W 23 minucie Benfika egzekwuje pierwszy rzut rożny, jednak Ferdinand pewnie wybija. Nienajlepiej grał zarówno Rooney jak i Ronaldo. Rajdy Crisa nie przynosiły żadnego efektu, natomiast Roo był bardzo niewidoczny.

Fantastyczną bramkę w 26 minucie meczu zdobywa Nelson i wyprowadza drużynę Benfiki na prowadzenie. W tym momencie United byli poza Ligą Mistrzów.

Tuż po rozpoczęciu gry rozwścieczone Diabły rzuciły się do ataku. Najpierw atomowe uderzenie Rondo paruje Quim a następnie Saha jest bliski zdobycia bramki głową. Kontry Benfiki były jednak zabójcze, chwilę po wyżej opisanych akcjach, gracz gości bez problemu uderza z pola karnego United ale świetnie Vidic.

Żółtą kartkę w 33 minucie otrzymał Rocha, który nieprzepisowo zatrzymał Rooneya. Chwilę potem kolejny faul na graczu United. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy, szansę miał Ronaldo ale jego uderzenie było za słabe.

Jednak od czego mamy Vidic’a! Na sekundy przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę United wyrównują a Vidic popisuje się ładnym uderzeniem głową. 1:1

Początek drugiej części gry to dobre ofensywne akcje United, po dośrodkowaniu Neville’a świetnie główkował Rooney, ale ponad bramką. Wcześniej z rzutu wolnego uderzał Simao Sambrosa ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

W 58 minucie ładna kombinacyjna gra United i piekielnie mocne uderzenie Sahy. Tylko jęk zawodu na Old Trafford.

Ryan Giggs na pół godziny przed końcem spotkania zdobywa prowadzenie dla United. Świetne, dokładne podanie z prawego skrzydła w wykonaniu Ronaldo.

Kilka minut po rozpoczęciu, ładna, indywidualna akcja Ronaldo ale Rooney był na spalonym. W kontrataku Benfika ale Sambrosa niedokładnie zagrywa w pole karne. W 68 minucie meczu dogodna sytuacja dla gości ale obrońcy United pewnie interweniują. Na 20 minut przed końcem, kolejny szybki kontratak United. Rooney wyprowadził całą akcję ale nie potrafił jej skończyć. Chwilę potem zmiana w Benfice.

Na kwadrans przed końcem meczu na 3:1 podwyższył Louis Saha. Wcześniej Ronaldo był faulowany w polu karnym ale sędzia nie podyktował ‘jedenastki’ lecz rzut rożny, tutaj Saha ładnie uderza głową i umieszcza piłkę w siatce

Do końca spotkania nic już się nie zmieniło, gra nie była już tak otwarta jak do czasu strzelenia trzeciej bramki, aczkolwiek to Manchester przeważał i w pełni zasłużenie awansował do dalszych etapów Ligi Mistrzów.


Archiwum relacji


Sezon 2015/2016

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005