Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

LIGA MISTRZÓW

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


27' Mikael Silvestre
30' Louis Saha (K)
40' Louis Saha
47' Ole Gunnar Solskjaer
Jan Vennegoor of Hesselink 21'
Artur Boruc 30'
Shunsuke Nakamura 42'
Kenny Miller 90'
Godzina: 20:45
Data: 13.09.2006 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar – Neville, Ferdinand, Brown, Silvestre – Fletcher, Scholes (O'Shea 79’), Carrick, Giggs (Solskjaer 32’) - Rooney (Richardson 86’), Saha

Celtic: Boruc - Wilson (Telfer 51’), Caldwell, McManus, Naylor - Lennon, Nakamura, Gravesen, Jarosik (Miller 56’), McGeady (Maloney 69’) - Vennegoor of Hesselink

O godzinie 20.45 Manchester United meczem z Celtikiem Glasgow rozpoczął tegoroczne zmagania w ramach Ligi Mistrzów. Spotkanie przez wielu ekspertów określane było mianem Bitwy o Wielką Brytanię. Kto zatem ją wygrał?

W bramce drużyny szkockiej od pierwszych minut stanął Polak – Artur Boruc. Nasz inny rodak w Celtiku, Maciej Żurawski rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Podobnie jak Magic na ławce znalazł się Tomasz Kuszczak, drugi bramkarz Czerwonych Diabłów.

Podopieczni Sir Alexa Fergusona mając w pamięci ubiegłoroczną edycję Ligi Mistrzów od pierwszego gwizdka sędziego ruszyli do ataku. Od samego początku widać było, że tempo zawodów będzie wysokie.

Już w 8 minucie spotkania kibice Czerwonych Diabłów byli o krok od radości. Bardzo ładnym uderzeniem popisał się Louis Saha. Francuz otrzymał dobre dośrodkowanie od Garyego Nevillea i główką próbował zaskoczyć Artura Boruca. Piłka minęła jednak o centymetry bramkę polskiego golkipera.

United nie zamierzeli poprzestawać na jednej akcji. Kolejna wyśmienita okazja nadarzyła się już w 17 minucie meczu. Wówczas przepięknym wolejem zza pola karnego popisał się Louis Saha. Boruc wyciągnął się jak długi, lecz nie sięgnął piłki. Na nasze nieszczęście futbolówka poszybowała nieco za wysoko.

Manchester United atakował, ale wynik spotkania otworzyli przyjezdni. W 21 minucie meczu piłkę daleko od własnej bramki wykopał Artur Boruc. Kłopoty z przyjęciem futbolówki miał Rio Ferdinand, a błąd najlepiej opłacanego zawodnika United wykorzystał Jan Vennegoor of Hesselink. Holender mocnym uderzeniem z lewej nogi posłał piłkę w brawy róg bramki.

Strata gola zmobilizowała zawodników gospodarzy. Czerwone Diabły zaczęły atakować jeszcze zacieklej. Efektem między innymi tej zaciekłości była żółta kartka Mikaela Silvestre z 27 minuty meczu. Francuz nieprzepisowo powstrzymywał Marka Wilsona.

W 30 minucie spotkania kibice United mogli odetchnąć. Po faulu rozpędzonego Artura Boruca na Ryanie Giggsie (Polak obejrzał żółty kartonik za to zagranie) sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Louis Saha, który już dwukrotnie szukał okazji do zdobycia bramki w dzisiejszym meczu. Saha wykonując rzut kary nie pomylił się, a trybuny Old Trafford oszalały z radości! Rezultat 1-1 zapowiadał dalsze emocje.

Zaraz po dobyciu bramki przez gospodarzy boisko opuścić musiał Ryan Giggs. Walijczyk utykając zasiadł na trybunach Old Trafford, a jego miejsce zajął norweski napastnik – Ole Gunnar Solskjaer.

Sześć minut po zdobyciu bramki przez United z groźną akcją ruszyli zawodnicy Celtiku Glasgow. Niepewność środkowych obrońców próbował ponownie wykorzystać Jan Vennegoor of Hesselink. Strzał snajpera Celtiku obronił jednak Edwin van der Sar.

W 40 minucie meczu trybuny Old Trafford oszalały z radości po raz drugi. Ponownie w roli głównej wystąpił Louis Saha, który celował do bramki rywala zdecydowanie lepiej niż w ligowym meczu z Tottenhamem. Francuz wykorzystał dobre podanie od Paula Scholesa i sprytnym uderzeniem pokonał Boruca.

Prawdziwą bramkę do szatni zdobyli jednak nie zawodnicy Sir Alexa Fergusona. W 42 minucie arbiter podyktował rzut wolny za faul Wesleya Browna na Jirim Jarosiku. Chirurgiczną prezycją w tym elemencie gry wykazał się Shunsuke Nakamura, który uderzeniem w prawy róg bramki nie dał szans Edwinowi. Na OT zrobiło się 2-2, a zespoły zeszły do szatni.

Czerwone Diabły drugą połowę rozpoczęły z animuszem niemniejszym niż pierwszą. Bramkę, jak później się okazało na wagę 3 punktów zdobył Old Gunnar Solskjaer! Norweg przytomnie dobił uderzenie Louisa Saha, które wybił przed siebie Artur Boruc.

Louis Saha był w dzisiejszych zawodach bardzo aktywny. W 55 minucie meczu ładnie podkręcił piłkę, ale futbolówka po jego uderzeniu tylko minęła prawy słupek bramki Artura Boruca. Na trybunach dało się slyszeć jęk zawodu.

To nie był jednak koniec popisu snajperskich umiejętności Louisa Saha. Nie minęło 10 minut, a Francuz po raz kolejny był głównym aktorem na Old Trafford. Jego główkę świetnie obronił polski bramkarz.

Kolejne minuty to nieudane próby pokonania bramkarza Celtiku Glasgow przez Waynea Rooneya. Angielski napastnik zmarnował dwie bardzo dobre okazje i na tablicy świetlnej nadal widniał wynik 3-2.

Akcję z 78 minuty z pewnością na długo zapamięta Thomas Gravesen. Duńczyk bardzo mocno uderzył futbolówkę zza pola karnego, ale sprytniejszy od byłego gracza Realu Madryt okazał się Edwin van der Sar, który obronił ten strzał. Chwilę później Paul Scholes został zmieniony przez Johna O’Shea.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, choć okazji ku temu nie brakowało. Groźnie było pod bramką Artura Boruca, kiedy to piłkę w pole karne wrzucił Gary Neville, a jeden z obrońców z Glasgow omal nie zaskoczył swojego golkipera.

W 85 minucie Sir Alex Ferguson przeprowadził ostatnią zmianę. Za Waynea Rooneya wszedł Kieran Richardson. Arbiter spotkania Lubos Michel pokazał w 90 minucie jeszcze jeden żółty kartonik, a obejrzał go Kenny Miller, za niebezpieczne zagranie na Edwinie van der Sarze.

Manchester United rozpoczyna rozgrywki Ligi Mistrzów w jak najlepszym stylu. Po bezbramkowym remisie FC Kopenhagi z Benficą Lizbona Czerwone Diabły zostały liderami grupy F. Oby tak do końca rozgrywek!


Archiwum relacji


Sezon 2015/2016

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005