Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

EFL Cup

[Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


Cristiano Ronaldo 11'
Louis Saha 17'
John O'Shea 57'
Nathan Ellington 77'
Godzina: 21:00
Data: 30.11.2005 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Howard - Neville (c), Ferdinand, Silvestre, O'Shea- Park ( Bardsley 63' ), Fletcher ( Jones 59' ), Ronaldo, Richardson - Rossi, Saha ( Pique 67' )
Rezerwa: Steele, Rooney, Pique, Bardsley, Jones

WBA: Hoult - Robinson, Moore ( Gaardsoe 45' ), Clement, Wallwork - Albrechtsten, Inamoto, Carter, Kamara ( Earnshaw 70' ) - Ellington, Horsfield ( Chaplow 65' )

Manchester United pewnie, bo 3:1 pokonał na Old Trafford zawodników West Bromwich Albion, w spotkaniu IV rundy Pucharu Ligi Angielskiej. "Diabły" tym samym zapewniły sobie awans do kolejnego etapu tych rozgrywek. Był to bardzo udany mecz w wykonaniu United, świetnie spisali się wszyscy zawodnicy, ale na szczególne wyróżnienie zasłguje postawa Louisa Sahy, który powoli zaczyna wracać do swojej najlepszej dyspozycji.

Tak jak można się było tego spodziewać Manchester United przystąpił do tego spotkania w stosunkowo rezerwowym składzie. Bez większych zmian tylko w linii obrony. Ferguson postanowił dać odpocząć swoim etatowym napastnikom - Wayne'owi Rooney'owi oraz Ruudowi van Nistelrooy'owi, ich miejsce zastąpili Giuseppe Rossi i Louis Saha. W bramce szansę na wykazanie się dostał Tim Howard. Mimo, że zazwyczaj Szkot dawał szasę na grę młodzieży w pucharach, to dziś było inaczej, od pierwszej minuty mecz rozpoczeli tylko wcześniej wspomnany Rossi i Keran Richardson.

Bryan Robson również zdecydował się na danie szansy tym, którzy rzadziej mają okazję reprezentować klub - w efekcie nie ma Kanu i polskiego bramkarza Tomasza Kuszczaka. Spotkanie zostało poprzedzone minutą ciszy upamiętniającą i oddającą hołd zmarłemu legendarnemu zawodnikowi "Czerwonych Diabłów" i reprezentacji Irlandii - Georgowi Bestowi. Na boisku pojawili się partnerzy Besta z drużyny z pamiętnych lat 1968, kiedy to wspólnie zdobywali Puchar Europy.

Obie drużyny zaczęły mecz dość nerwowo i chaotycznie, w wyniku czego pierwsze minuty zdominowały serie autów. W miarę upływu czasu United stawali się drużyną przeważającą. W 11 minucie meczu w polu karnym faulowany był Cristiano Ronaldo. Arbiter spotkania pan Clattenburg nie ma żadnych wątpliwości i bez wahania wskazuje na jedenasty metr. Wykonawcą rzutu karnego jest sam poszkodowany, który pewnie pokonał Hoult'a strzałem w lewy róg bramki. Tak więc od 11 minuty 1:0 dla "Diabłów".

Nie minęło siedem minut, a Manchester United podwyższa prowadzenie na 2:0. Tym razem celnością popisał się dopiero co wracający po kontuzji Louis Saha. Francuz pokonał bramkarza gości strzałem z 30 metrów, wykorzystując tym samym podanie imponującego od samego początku kreatywnością Giuseppe Rossiego.

West Brom wygląda na nieco zszokowanych tą sytuacją, bardzo szybko stracili bramkę, jednak nie poddają się i próbują się "odgryźć" strzałem Kamary w 23 minucie, ale piłka szybuje wysoko ponad bramką Howarda. United odpowiedzieli groźnym uderzeniem Gary'ego Neville'a, który dopadł do piłki po rzucie rożnym, jednak pewnie interweniuje bramkarz gości. W końcówce pierwszej odsłony meczu tempo wyraźnie siadło, ale United nadal przeważali. Starali się mądrze konstruować akcje i wykorzystywać nadarzające się okazje, jednak WBA bardzo mądrze gra w obronie, doskonale wykorzystując przeznaczenie pułapek ofsajdowych. W doliczonym czasie gry podwyższyć na 3:0 mógł Rossi, jednak trafia w słupek.

Druga połowa rozpoczęła się bez zman kadrowych "Diabłów", natomiast Robson zdecydował, że na boisku w miejsce Darrena Moore'a pojawi się Thomas Gaardsoe. United przystąpili do gry z dużym animuszem, Saha po jednej z kontr był bliski szczęścia, lecz jego uderzenie zablokowane przez obrońców WBA.

W 57 minucie jest już 3:0 dla Manchesteru United. Jej strzelcem John O'Shea, który imponuje ostatnio skutecznością. Asystę przy bramce zaliczył bardzo aktywny Saha. Irlandczyk pewnie wykorzystuje podanie Francuza i z środka pola karnego umieszcza piłkę w siatce WBA.

"Czerwone Diabły" grają bardzo pewnie i z pewnością jest to jedno z lepszych spotkań w tym sezonie. Ferguson obserwując sytuację na boisku decyduje się na serię zmian, na murawie Old Trafford pojawili się Richard Jones, Phil Bardsley, Gerrard Pique zajęli oni miejsca kolejno Darrena Fletchera, Parka Ji-Sunga i Johna O'Shea. W 68 minucie przypomniał o sobie Ronaldo, bardzo ładnie złożył się do strzału, jednak piłka poleciała wysoko nad bramką gości.

Widać pewne prowadzenie źle wpłynęło na koncentrację zawodników z Manchesteru, czego efektem jest bramka dla WBA w 77 minucie. Trafienie dla gości zaliczył Ellington, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Darrena Cartera. Ronaldo próbuje odpowiedzieć ale piłka minimalnie mija słupek bramki strzeżonej przez Houlta.

W 87 minucie faulowany był strzelec bramki dla WBA - Ellington. Z rzutu wolnego zaskoczyć Howarda próbował Robert Ernshaw, ale jego strzał niecelny. Sędzia dolicza do regulaminowego czasu gry jedną minutę, ale to za mało, aby WBA mogło jeszcze odmienić losy meczu.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005