Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

EFL Cup

[Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


35' Tom Huddlestone
85' Oumar Niasse
Phil Jones 11'
Paul Pogba 66'
Marcos Rojo 87'
Godzina: 20:45
Data: 26.01.2017 r.
Stadion: KCOM Stadium

Hull City: Marshall – Tymon, Maguire, Dawson, Meyler – Huddlestone, Clucas, Maloney (Evandro 64'), Niasse – Diomande (Hernandez 70'), Bowen (Marković 59')

Manchester United: De Gea – Darmian, Jones, Smalling, Rojo – Carrick, Herrera – Lingard (Rooney 79'), Pogba, Rashford (Fellaini 90+) – Ibrahimović

Manchester United przegrał z Hull City 1:2 (0:1) w rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Ligi Angielskiej, ale dzięki zaliczce z pierwszego spotkania awansował do finału. Licznik meczów bez porażki Czerwonych Diabłów zatrzymał się na 17 spotkaniach. Na Wembley piłkarze Mourinho zagrają w lutym z Southampton.

Manchester United przyjechał do Kingston upon Hull z dwubramkową zaliczką z pierwszego spotkania. Choć piłkarze Czerwonych Diabłów zapewniali, że zapomnieli już o starciu z Tygrysami na Old Trafford, to wyszli na murawę z zamiarem awansu do finału jak najmniejszym nakładem sił.

Bierna postawa piłkarzy Jose Mourinho mogła zemścić się już w 11. minucie, kiedy bardzo mocny strzał z rzutu wolnego oddał Sam Clucas. De Gea zdołał jednak odbić piłkę przed siebie.

Kolejne minuty upłynęły pod znakiem pasywnej gry Manchesteru United. W 27. minucie znów groźnie było w polu karnym Czerwonych Diabłów. Gracze Hull posłali „świecę” w pole karne United, tam na 11. metrze przyjął ją Michael Dawson, ale jego strzał został zablokowany przez Chrisa Smallinga. Po chwili z dobitką pospieszył Oumar Niasse, huknął ile miał tylko sił, ale i tym razem De Gea był na posterunku.

W 35. minucie zrealizował się scenariusz, którego z pewnością nie chciał Jose Mourinho – Hull City objęło prowadzenie. Tom Huddlestone pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za bezmyślne zagranie Marcosa Rojo, który pociągnął za koszulkę Harry'ego Maguire'a przy rzucie rożnym.

Tuż po stracie bramki bliski wyrównania był Zlatan Ibrahimović. Szwed uderzył technicznie z szesnastu metrów w długi róg, lecz David Marshall końcówkami palców wybił piłkę poza linię końcową. Był to jedyny celny strzał United w pierwszej połowie.

Po zmianie stron Manchester United nadal wyglądał tak, jakby grał na „pół gwizdka”. Piłka wolno krążyła między zawodnikami, a zagrożenia pod bramką Tygrysów było niewiele. Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 54. minucie spotkania. Piłkę po wrzutce Carricka w pole karne przyjął na 11. metrze Chris Smalling. Anglik został lekko pchnięty przez Huddlestone'a i upadł na murawę. Jose Mourinho wyskoczył z ławki rezerwowych, domagając się karnego. Sędzia Jonathan Moss miał jednak inny pogląd na całą sprawę i nie wskazał na „wapno”.

W 66. minucie Manchester United zdobył tzw. bramkę z niczego i uspokoił swoich kibiców. Sprytną piłkę w pole karne zagrał Ibrahimović, w pole karne wbiegł rozpędzony Rashford, którego powstrzymał Huddlestone. Gracz Hull wybił jednak piłkę tak niefortunnie, że ta trafiła prosto pod nogi Paula Pogby. Francuz sprytnym strzałem czubkiem buta wyrównał stan rywalizacji.

Zdobyta bramka sprawiła, że Czerwonym Diabłom zaczęło grać się przez moment łatwiej. W 73. minucie bliski odkupienia swoich win z pierwszej połowy był Marcos Rojo. Argentyńczyk ładnie złożył się do strzału po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, uderzył piłkę głową, ale futbolówka trafiła tylko w poprzeczkę.

W 77. minucie szarpnęli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł Niasse. Senegalczyk uderzył piłkę głową, ta odbiła od poprzeczki. Tym razem szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Mourinho.

O szczęściu nie mogło być mowy w 85. minucie. Hull City po profesorsku rozklepało obronę Manchesteru United i po raz drugi objęło prowadzenie. Lazar Marković przytomnie rozciągnął grę na skrzydło do Davida Meylera, ten zgrał na piąty metr do Niasse, który z bliskiej odległości posłał piłkę do siatki.

Do końca spotkania Tygrysy robiły wszystko, aby strzelić trzeciego gola i doprowadzić do dogrywki. Sztuka ta im się jednak nie udała i do finału na Wembley awansowali piłkarze Manchesteru United.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony