Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

EFL Cup

[Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


20' Javier Hernandez
53' Javier Hernandez
87' Phil Jones
90' Fabio da Silva
-
Godzina: 20:45
Data: 29.10.2013 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: Lindegaard - Rafael, Ferdinand, Vidić, Büttner - Zaha (Rooney 79'), Cleverley (Anderson 89'), Jones, Young - Januzaj (Fabio 90'), Hernandez

Norwich City: Bunn - Whittaker, R. Bennett, Bassong, Garrido - Snodgrass (Pilkington 65'), Fer, Johnson, Redmond (Murphy 75') - Hoolahan (Hooper 89') - Elmander

Manchester United pewnie awansował V rundy Capital One Cup po wygranej 3:0 nad Norwich City. Dwa gole dla Czerwonych Diabłów zdobył Chicharito, a wynik ustalił w końcówce meczu Phil Jones. Jutro tj. 30 października podopieczni Davida Moyesa poznają kolejnego rywala.

Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Manchesteru United. Bardzo aktywni skrzydłowy Czerwonych Diabłów w osobach Wilfrieda Zahy oraz krytykowanego ostatnio Ashleya Younga. Po jednym z podań byłego gracza Aston Villi w polu karnym sfaulowany przez Leroya Fera został Adnan Januzaj. Sędzia bez wahania wskazał na punkt oddalony o 11 metrów od bramki Marka Bunna. Do piłki podszedł Chicharito i pewnym strzałem pokonał golkiper Norwich i dał United prowadzenie.

Chwilę po tej bramce dobrą szansę miały Kanarki. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Roberta Snodgrassa najwyżej wyskoczył Bennett i główką próbował pokonać Lindegaarda. Piłka po strzale obrońcy Norwich poleciała jednak w środek bramki i Duńczyk nie miał kłopotów z jej złapaniem. Parę minut później fantastycznym technicznym strzałem zza pola karnego popisał się Januzaj. Kibice siedzący za bramką Bunna widzieli już zapewne piłkę w siatce, ponieważ początkowy jej lot wskazywał, że ugrzęźnie w okienku świątyni strzeżonej przez golkipera Kanarków. Po chwili okazało się jednak, że ta minimalnie minęła słupek.

W pierwszej części gry swe szanse mieli jeszcze Young oraz Chicharito, ale piłka po ich strzałach albo mijała bramkę, albo pewnie w ręce łapał ją Mark Bunn. Do przerwy zatem MU prowadził z Norwich City 1:0 i było to prowadzenie w pełni zasłużone.

Obraz gry w drugich 45 minutach niewiele się zmienił. Podopieczni Davida Moyesa co rusz atakowali i nękali obronę Kanarków, a z kolei goście czekali na swoje szanse wyprowadzając kontry, które najczęściej kończyły się na 30 metrze bramki Lindegaarda. Manchester United szybko dążył do podwyższenia prowadzenia i cel swój zrealizował w 53. minucie. Po bardzo dobrej centrze Buttnera najwyżej wyskoczył Chicharito. Jego strzał zdołał podbić Mark Bunn, ale Meksykanin jak rasowy snajper poszedł do końca za akcją i zdołał pierwszy dopaść do piłki i znowu strzałem głową pokonał golkipera gości po raz drugi w tym meczu.

Kilka minut po tej bramce szansę na gola kontaktowego mieli podopieczni Chrisa Hughtona. Na prawej stronie kapitalnym dryblingiem wkręcił w ziemię Alexa Bittnera Natan Retmond i dośrodkował wprost do nadbiegającego Roberta Snodgrassa, który strzałem głową próbował pokonać Lindegaarda. Duńczyk był jednak świetnie ustawiona i złapał pewnie futbolówkę. Był to jednak sygnał ostrzegawczy dla defensywy Manchesteru United i znak, że wynik spotkania wciąż nie był rozstrzygnięty.

W 70. minucie świetną akcję ze środka pola przeprowadził Januzaj, który dobiegł do „szesnastki” i sprytnym płaskim strzałem próbował pokonać Bunna. 18-latkowi zabrakło w tej sytuacji, podobnie jak w pierwszej części gry, odrobiny szczęścia. 10 minut później na podobny pomysł wpadł Chicharito próbujący skompletować hat-tricka, ale i jemu zabrakło odrobiny szczęścia i precyzji. Co nie udało się Belgowi i Meksykaninowi powiodło się Philowi Jonesowi. W 87. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym piłkę w pole karne zaadresował Rafael. Do główki wyskoczył najwyżej Chicharito i próbował podaniem znaleźć Wayne’a Rooneya. Sprytniejszy był jednak Bassong, który zdołał wybić piłkę, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że ta trafiła pod nogi Jonesa, który bez namysłu uderzył z woleja. Bunn nie zdążył nawet mrugnąć a było 3:0.

Prawdziwe wejście smoka miał z kolei… Fabio. Brat bliźniak Rafaela wszedł na boisko w 90. minucie gry i po 60 sekundach wpisał się na listę strzelców. Brazylijczyk dostał kapitalne podanie od Rooneya, przyjął piłkę na klatkę piersiową i wpadł w pole karne. Widząc wychodzącego z bramki Bunna postanowił strzelić obok bramkarza Norwich. Tak też uczynił podwyższając i ustalając jednocześnie rezultat na 4:0.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony