Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

Roger Byrne


METRYCZKA
Imię i nazwisko:Roger William Byrne
Data urodzenia:8/2/1929 r.
Miejsce urodzenia: Gorton, Manchester, Anglia
Pozycja:Lewy obrońca
Debiut w ManUtd:24/11/1951 r. przeciwko Liverpoolowi( wyjazd )
Rekordy Byrne'a w latach 1951-1958
Występy:Bramki:
Liga:24536
FA Cup:183
Turnieje europejskie:140
Razem:27719
Rekordy w reprezentacji Anglii w latach 1954-1958
33 występów, 0 goli
Sukcesy w United
1957 Mistrzostwo Anglii
1956 Mistrzostwo Anglii
1952 Mistrzostwo Anglii
Roger Byrne był świetnym kapitanem legendarnych "Busby Babes". Inspirujący i charyzmatyczny lider był kluczem do stworzenia mocnej drużyny United w środku lat 50'.

Przez jakiś okres czasu Byrne grał w rugby dla Rugby Union, ale ostatecznie zdecydował się na grę w piłkę nożną i wkrótce dołączył do młodzików Manchesteru United. Miał wtedy zaledwie 20 lat. Matt Busby dostrzegł w nim wielki talent i potencjał, ale nie wiedział na jaką pozycję go wystawić. Dlatego wszechstronny Byrne grał na kilku pozycjach w zależności od spotkania i stanu drużyny: skrzydłowy, środkowy pomocnik i jako lewy-cofnięty pomocnik. W 1951 r. zaliczył debiut przeciwko FC Liverpool i a potem poszło już jak z górki.

Byrne wygrał z United Mistrzostwo Anglii w 1952. Roger grał wtedy na skrzydle, ale kiedy Busby zadecydował umieścić go na skrzydle na stałe w 1952, Byrne był niezadowolony i poprosił o zmianę jego pozycji. Tak też się stało, Busby szybko cofnął go na lewą obronę.

Roger był jednym z piłkarzy nowej generacji w drużynie utworzonej przez Busbiego. Szybki, silny i zawsze opanowany, często używał swojej szybkości aby inicjować ataki drużyny skrzydłem. Jako lewy obrońca Roger był twardy, solidny, umiejętny, skuteczny, wkładał w grę dużo pracy - był jednym słowem niepokonany. Nawet najlepsi skrzydłowi tamtych czasów jak Stnaley Matthews oraz Tom Finney rzadko, jeśli kiedykolwiek zaliczali lepsze występy.

Byrne miał zimną krew, był pewny siebie, był zawsze świadomy potencjalnych zagrożeń na boisku oraz potrafił umiejętnie ustawić się podczas przeprowadzanych akcji. Nie wszystkie jego zalety są wynikiem wspaniałego talentu, który Roger na pewno posiadał. Ale prawdziwego profesjonalistę uczyniły z niego długie godziny spędzona na treningach, które pozwalały mu utrzymać wysoką formę przez cały czas. Byrne był wspaniale wyszkolony, zarówno pod względem technicznym jak i psychicznym, był jednym z nielicznych zawodników potrafiących łączyć wiele elementów, w jedną spójną całość - zawsze potrafił wykryć zagrożenie.

Był inteligentny, nieustępliwy, nigdy nie bał się wyrazić swojej opinani, nawet jeśli przeciwstawiała się tej Busbiego - jednakże między tą dwójką zawsze można było dostrzec obustronny szacunek. Byrne miał wielkie uznanie również wobec kolegów z drużyny, a gdy zadecydował się zakończyć karierę, wszyscy gracze Busbiego chcieli powołać go na stanowisko managera. W szczycie swojej formy i swoich możliwości, poprowadził United do zdobycia Mistrzostwa Anglii w 1956 i w 1957 roku. Byrne zagrał dla reprezentacji Anglii 33 razy. Wraz z Duncan'em Edwards'em oraz Tommy'm Taylor'em razem na pewno poprowadziliby kadrę narodową do Mistrzostw Świata w 1958 r., ale tak się niestety nie stało.

W 1958r. "Busby Babes" byli w swojej życiowej formie i gdyby nie okrutny los, mogliby zostać uznani najlepszą drużyną na świecie. Byrne był jednym z tych, którzy zginęli w tragicznej katastrofie w Monachium w 1958 roku, było to 2 dni przed jego 29 urodzinami. Mogą się znaleźć tacy, którzy będą udowadniać, że podczas krótkiej kariery na OT - 6 lat - Byrne nie mógł zostać uznany najlepszym kapitanem w historii klubu, a tak nie wątpliwie. Smutne zakończenie życia i szczytu kariery, za to co zrobił dla Manchesteru United, ma zapewnione wieczne miejsce w historii Czerwonych Diabłów.